Jeszcze kilka lat temu doskonale znali zapach trawy na ekstraklasowych boiskach. Po spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej, z hukiem spadli z I Ligi rok później, aż wreszcie zadomowili się na dobre w II Lidze, w której grają trzeci rok z rzędu. Ostatnie sezony nie były dla nich udane. Bełchatowianie wierzą, że choć to dopiero początek obecnego sezonu, to nie przypadek, że po 14 kolejkach zajmują trzecie miejsce.
Zaczęło się spokojnie, bo na inaugurację rozgrywek zremisowali na wyjeździe z Pogonią Siedlce, co później zdarzało im się dość często. W następnej kolejce pokonali u siebie Siarkę Tarnobrzeg. Następnie ponownie zremisowali na wyjeździe z Radomiakiem, by tydzień później zarobić trzy punkty u siebie, w pięknym stylu wygrywając 3:0 ze Skrą Częstochowa. Następnie, tradycyjnie już zremisowali dwa mecze z rzędu na wyjeździe z drużynami niedawno występującymi w Ekstraklasie, czyli z Ruchem Chorzów oraz Górnikiem Łęczna. Później kontynuowali passę meczów bez porażki, ogrywając na własnym stadionie Olimpie Grudziądz, tydzień później na wyjeździe odnieśli pierwsze zwycięstwo na wyjeździe z Olimpią Elbląg i w następnym tygodniu zdobyli komplet punktów z Rozwojem Katowice. Przez następne dwie kolejki GKS poniósł pierwsze dwie porażki. Do tej pory był jedyną niepokonaną drużyną w II Lidze. Niedługo później znów wrócił na właściwą drogę, ogrywając Gryf Wejherowo oraz ROW Rybnik, tydzień temu zremisował bezbramkowo z Resovią Rzeszów.
Renesans drużyny z Bełchatowa?
– Trudno mówić o jakimś „renesansie” skoro drużyna trzeci rok z rzędu gra w II lidze. Niemniej widać postęp i różnice w grze, a tym bardziej w wynikach w porównaniu z poprzednim sezonem. – przekonuje dziennikarz GKS.net.pl Damian Agatowski. To prawda, GKS w zeszłym sezonie po 14 kolejkach miał o pięć oczek mniej niż dzisiaj. Ale strata byłaby większa, gdyby nie kara odjęcia punktów, którą nałożyła komisja ligi klubowi z Bełchatowa.
Drużynie przed startem rozgrywek groziło nieprzyznanie licencji za to, że nie wywiązano się z zobowiązania finansowego względem jednego z byłych piłkarzy – Daniilisa Turkovsa. Klub ostatecznie licencję na grę w II Lidze dostał, jednakże z nadzorem infrastrukturalnym oraz finansowym. Ponadto drużyna objęta była sankcjami w postaci ujemnych punktów już na starcie rozgrywek. Gdyby nie sankcje, GKS miałby dzisiaj na koncie dwa punkty więcej.
– W ramach nadzoru infrastrukturalnego Komisja zobowiązała klub do realizacji zadaszonego stanowiska dla noszowych oraz punktów depozytowych w terminie do rozpoczęcia sezonu rozgrywkowego 2018/19. Nadzór finansowy nałożono w związku z koniecznością monitorowania bieżącej sytuacji finansowej klubu oraz spłaty zobowiązania wobec zawodnika – mówił Michał Antczak, rzecznik prasowy klubu.
Nie brak głosów, że to owe sankcje wpłynęły motywująco na postawę GKS-u – Sam trener Artur Derbin podkreślał po pierwszym zwycięstwie w sezonie (w drugiej kolejce z Siarką), kiedy drużyna wyszła punktowo na plus: „Najważniejsze, że klimat w Bełchatowie w końcu się ocieplił” – przekonuje Damian Agatowski z GKS.net.pl.











