Napastnik Arsenalu Londyn, Olivier Giroud, przyznał, że nie chce, aby Arsene Wenger w zimowej przerwie ściągnął do zespołu kolejnego napastnika. W ostatnich dniach dużo mówi się o tym, że francuski menedżer planuje sprowadzić zawodnika, który będzie rywalizował z Giroud o miejsce na szpicy.

27-letni napastnik strzelił w tym sezonie Premier League osiem bramek i razem z Aaronem Ramseyem jest najlepszym strzelcem Arsenalu. Francuz praktycznie nie ma nominalnego zmiennika. Nicklas Bendtner prezentuje formę poniżej nawet przyzwoitego poziomu, a Yaya Sanogo nie zdołał jeszcze wywalczyć sobie miejsca w pierwszym zespole. Dlatego menedżer zimą chce sprowadzić do klubu napastnika, który powalczy z byłym piłkarzem Montpellier o miejsce w składzie. Ostatnio mówiło się o transferach m.in. Moraty lub Benzemy z Realu Madryt i Diego Costy z Atletico.
Takim rozwiązaniom sprzeciwia się Giroud: – Jeśli boss chce, żebym odpoczął, to można tego dokonać bez kupowania nowego napastnika. Niedawno wrócił Lukas Podolski, i to w dobrym stylu, Theo Walcott również może grać na szpicy. Mamy wystarczającą liczbę graczy, a oprócz tego mamy jakość. Wolałbym, żeby Wenger nie kupował nowego napastnika.











