Pomiędzy meczami ligowymi, jak wiadomo, rozgrywane są obecnie mecze kwalifikacyjne do imprezy piłkarskiej Euro 2012, której finał odbędzie się w Polsce i na Ukrainie. W związku z tym piłkarze bezczynni w danym momencie mają czas na ujawnianie swoich refleksji na temat gry swoich kolegów klubowych. Na taki komentarz zdecydował się Ryan Giggs.

Były reprezentant Walii postanowił odnieść się do porównań, jakie mają ostatnio miejsce w bulwarowej angielskiej prasie. Rzecz jasna chodzi o dwóch piłkarzy występujących w reprezentacji Portugalii: Cristiano Ronaldo i Naniego. Oboje na boisku wyróżniają się świetnym wyszkoleniem technicznym, błyskotliwością i przebojowością. Łączy ich jedno, talent obu odnalazł sir Alex Ferguson, sprowadzając ich do swojego Manchesteru United. Pierwszy jest już w Hiszpanii, gdzie reprezentuje barwy Realu Madryt, drugi nadal jest wierny Manchesterowi. Wraz z wspomnianym już Giggsem tworzy w nim diabelską ofensywę „Czerwonych Diabłów”.
– Myślę, że Nani jest już gotowy, by przejść na wyższy poziom. Zawsze był typem meczowego zwycięzcy, ale teraz dołożył do tego większą konsekwencję. W tym sezonie wykreował już siedem czy osiem goli, a dodatkowo sam kilka razy trafiał. Uważam jednak, że stać go na wiele więcej, bo wciąż może się rozwijać i poprawiać swoje możliwości. On na pewno może nam zapewnić to „coś”, które straciliśmy po odejściu Cristiano. W pewien sposób wypełnia jego miejsce. To typ napastnika grającego poza polem karnym, takiego, który w nie wbiega i strzela gole, dokładnie tak, jak widzieliśmy w spotkaniu z Boltonem Wanderers. Można powiedzieć, że Nani ma to po Ronaldo – skomentował występy Naniego Ryan Giggs.











