Kieran Gibbs powiedział, że Łukasz Fabiański, bramkarz Arsenalu, ma poparcie u całej drużyny. Polak zaliczył solidny występ w meczu z Partizanem Belgrad.
Fabiański zgarnął bardzo dobre recenzje. W starciu tym bronił bardzo pewnie, a bramkę wpuścił tylko z rzutu karnego. W dodatku sam obronił „jedenastkę” wykonywaną przez Cleo. Angielska prasa dała w końcu odetchnąć golkiperowi, gdyż dotychczas raczej go krytykowała.
Czy teraz były bramkarz Legii Warszawa zdoła wygrać walkę o stałe miejsce między słupkami z Manuelem Almunią? Nie wiadomo, lecz Gibbs wyznał, że wszyscy wspierają polskiego golkipera. Obrońca uważa, że zamknął on usta krytykom.
– To świetny bramkarz, inaczej by go tu nie było. Wiele mu zawdzięczam, chociaż za wiele z tej sytuacji nie pamiętam [Gibbs przyczynił się do podyktowania karnego – dop. red.]. To był wspaniały występ. To właśnie jego zadanie w tej drużynie. Obrona karnego była tak samo ważna jak zdobycie bramki. Uważam, że czuje się on tak, jakby coś udowodnił. Wykazał się wspaniałym charakterem, nie był w cieniu. Jesteśmy razem z nim, ponieważ znamy jego umiejętności. Zaprezentował je przeciwko Partizanowi – powiedział Gibbs.










