W pierwszym dzisiejszym meczu grupy B Ghana pokonała Mali 1:0. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył z rzutu karnego Mubarak Wakaso.
Początek spotkania należał do Mali, które było w posiadaniu piłki, jednak nie potrafiło stworzyć sobie dogodnej okazji. W 7. minucie błąd obrony wykorzystali gracze Ghany, którzy ruszyli na bramkę. Tylko zagranie ręką golkipera Daudy poza polem karnym powstrzymało atak. Zawodnik został ukarany żółtym kartonikiem.

Chwilę później na bramkę potężnie z 20. metra huknął Keita, jednak trafił kilka centymetrów obok słupka. Na następną przyzwoitą akcję musieliśmy czekać aż do 31. minuty. Wtedy doskonałą okazję mieli Malijczycy. Z rzutu wolnego dośrodkował Wakaso, jednak „Orzeł” trafił tylko w słupek.
Kilka minut później w polu karnym faulowany był Badu i sędzia podyktował wapno. Do piłki podszedł Mubarak Wakaso i strzelił na 1:0. Do końca połowy wynik nie uległ zmianie.
Po przerwie sędzia odgwizdał rzut wolny dla reprezentacji Ghany. W polu karnym najwyżej wyskoczył zawodnik „Czarnych Gwiazd”, ale strzelił ponad bramką. Znów na boisku nie działo się nic ciekawego i dopiero w 56. minucie Asamoah Gyan zbudował bardzo ciekawą akcję. Przebiegł kilkanaście metrów, zszedł do środka boiska, jednak jego strzał obronił Samass.

Mecz słabnął z każdą minutą. Gdy gracze Mali mieli piłkę przy nodze, nie potrafili nic zrobić. Ghańczycy mimo że wyprowadzali akcje, to było one zatrzymywane przez obrońców. Później widzieliśmy tylko żółte kartoniki oraz zmiany. W ciągu 15 minut arbiter tego spotkania, Noumandiez Doue, pokazał aż cztery kartki.
W końcu dziesięć minut przed końcem pojedynku zobaczyliśmy celny strzał. Najprawdopodobniej najlepszy gracz tego spotkania, Gyan, dostał piłkę i uderzył, jednak wywalczył tylko rzut rożny. I w ostatniej przyzwoitej okazji tego spotkania Solomon Asante, który kilka minut wcześniej pojawił się na boisku, przyjął piłkę i oddał bardzo dobry strzał, jednak niecelny. Drużyny nie stworzyły już żadnych sytuacji i Ghana wygrała swój pierwszy mecz w PNA 2013.











