Kapitan Liverpoolu i ikona klubu z Anfield Road – Steven Gerrard – zaapelował do sędziów, aby nie osądzali Luisa Suareza z powodu jego reputacji nurka i podejmowali jedynie takie decyzje, które faktycznie odzwierciedlają przebieg sytuacji na boisku. Drużynę Liverpoolu oburzyła decyzja sędziego Marka Halseya, który nie podyktował rzutu karnego po faulu Johnny’ego Evansa na Luisie Suarezie w ostatnim meczu Liverpoolu z Manchesterem United.
Kapitan „The Reds” chciałby w najbliższym czasie zobaczyć poprawę w sędziowaniu, szczególnie jeśli chodzi o sytuacje z Luisem Suarezem. – Kiedy Luis jest ewidentnie faulowany w polu karnym, sędziowie nie wskazują na wapno – powiedział Gerrard. – Sędziowie powinni podejmować decyzję zgodnie z tym, co się dzieje na boisku. Jeśli on zawini, kartka mu się należy, ale jeśli on jest poszkodowany, czemu nie gwiżdżą faulu? To nie fair – mówił pomocnik Liverpoolu.
Złość graczy z Anfield Road była jeszcze większa po tym, jak arbiter podjął kontrowersyjną decyzję o rzucie karnym dla United. Halsey wyjaśnił, że Glen Johnson doprowadził do wywrócenia się Antonio Valencii, ale telewizyjne powtórki pokazały, że nie było kontaktu miedzy piłkarzami. Gerrard, odnosząc się do tej sytuacji, stwierdził: – Ponieważ Valencia nie jest znany z tego, że często przewraca się w polu karnym, wymuszając „jedenastkę”, od razu ją otrzymał. Gdy Luis byłby w takiej sytuacji, gwarantuję, że sędzia podjąłby inną decyzję – zakończył kapitan „The Reds”.










