Seweryn Gancarczyk to nowy nabytek Lecha Poznań. Jego transfer z ligi ukraińskiej określany był jako hit letniego okienka transferowego w rodzimej Ekstraklasie. Jak przebiega jego aklimatyzacja w klubie z ulicy Bułgarskiej?
Gancarczyk to lewy obrońca, ale może grać też na środku defensywy. Na obu pozycjach panuje w drużynie „Kolejorza” spora konkurencja. Czy zanosi się zatem na ostrą rywalizację o miejsce w wyjściowej jedenastce? – Życie pokaże jak to będzie wyglądało. Zdarzają się urazy, kontuzje. Myślę, że z nadmiaru tego bogactwa głowa nas nie rozboli – uspokaja szkoleniowiec Lecha Jacek Zieliński.

Efektownie wygrane spotkanie z Koroną Kielce było dla Gancarczyka debiutem w polskiej Ekstraklasie. Nowy nabytek zaprezentował się dobrze, zaliczając na swoim koncie nawet asystę. Niezła gra w takim spotkaniu, z pewnością ułatwi mu aklimatyzację w drużynie. – Nie ma problemu z Sewerynem Gancarczykiem. Chłopacy widzą, że ten zawodnik jest w stanie pomóc Lechowi – tłumaczy Zieliński.
Kilka dobrych występów i być może Gancarczyk ponownie znajdzie się w orbicie zainteresowań trenera Leo Beenhakkera. Tym bardziej, że testowany na lewej obronie Jacek Krzynówek, nie do końca dobrze czuje się na tej pozycji. – Gra w reprezentacji była jednym z powodów jego gry w Lechu – zdradza trener poznaniaków.
http://www.komukibicujesz.pl/lechpoznan.php