Liga niemiecka, uznawana za jedną z najlepszych na świecie, ma to do siebie, że jedyną drużyną, która może być pewna miejsca w czołówce jest Bayern Monachium. W obecnym sezonie nie brakuje zaskoczeń – Borussia Dortmund w strefie spadkowej czy Hoffenheim walczące o Ligę Mistrzów. Jest też Borussia Moenchengladbach, drużyna, która może zagrozić nawet Bawarczykom.
Gdy w sezonie 2010/2011 do klubu dołączał Lucien Favre, wszyscy oczekiwali od niego utrzymania Borussii w Bundeslidze. Fatalne wyniki osiągane przez zespół prowadzony przez Michaela Frontzcka nałożyły ogromną presję na nowego szkoleniowca. Już w debiucie Szwajcarowi udało się wygrać z Schalke 04, które także nie radziło sobie w tamtym sezonie najlepiej. Mimo tego wygrana przywróciła nadzieje kibicom na utrzymanie w lidze. „Źrebaki” musiały zagrać w play-offach z VfL Bochum. Dzięki zwycięstwie u siebie i remisowi na wyjeździe były pewne utrzymania.
Następny rok należał do Marco Reusa, który został wybrany najlepszym zawodnikiem sezonu w Niemczech. Borussia zajęła czwarte miejsce, co jak na drużynę, która ledwo się utrzymała, było ogromnym osiągnięciem. Dzięki udanemu sezonowi zaczęto wymagać o wiele więcej od Favre’a i jego Borussii. Przedłużono z nim kontrakt do 2015 roku, ponieważ zaczęły pojawiać się plotki na temat jego odejścia do większego klubu. On sam się tym nie przejmował, został w klubie do dziś i nie zapowiada się, by miał odejść w najbliższym czasie.
Jest to głównie zasługa dzisiejszej pozycji w lidze. Każda formacja w zespole jest fenomenalnie przygotowywana przed każdym spotkaniem. Obrona uzupełnia się z pomocą, a ta z kolei z napastnikami. W Borussii nie istnieje coś takiego jak nieporozumienie. Zawodnicy znają swoje zadania i bardzo dobrze się z nich wywiązują. Oczywiście większość pracy wykonał Lucien Favre, trener, który uratował klub przed spadkiem do 2. Bundesligi.
Wielu zawodników znajdujących się obecnie w kadrze Borussii Moenchengladbach jest obserwowanych przez inne kluby. Christoph Kramer, Granit Xhaka czy Patrick Herrmann to zawodnicy kluczowi w układance Favre’a, ale nie można być pewnym, że zobaczymy ich też w przyszłym sezonie. Tuż po mistrzostwach świata swoje zainteresowanie reprezentantem seniorskiej kadry Niemiec wyraził Manchester United. Oczywiście nie jest to jedyna drużyna, która widziałaby Niemca w swojej kadrze.
Drużynę z Gladbach porównuje się z Borussią Dortmund. Nie trudno jest zauważyć podobieństwa pomiędzy tymi zespołami. Podopieczni Juergena Kloppa, tak samo jak piłkarze Favre’a, okazali się być wielkim zaskoczeniem. Nie widziano w nich realnego rywala dla Bayernu. Jak było, wiemy. Tak samo należy patrzeć dziś na Borussię Moenchengladbach.
Szanse na mistrzostwo są niewielkie. Wiadomo, że Bayern Monachium to zespół, który nie ma w chwili obecnej realnego rywala w lidze. Jednak nikt nie ma wątpliwości, że obok Wolfsburga „Źrebaki” są głównym kandydatem do gry w Lidze Mistrzów. Owszem, jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o przyszłym sezonie, ale jeżeli te drużyny wciąż będą grały tak, jak do tej pory, to śmiało można stwierdzić, że zobaczymy je w najważniejszych europejskich rozgrywkach.










