Wciąż nie ustają komentarze na temat przejścia Antonio Cassano do Milanu. Wielkie nadzieje wiąże z nim Adriano Galliani. Według niego nikt nie powinien nazywać sprowadzenia krnąbrnego napastnika na San Siro błędem.
– Cassano był bliski przejścia do Milanu w 2006. Wtedy występował w Realu i nie grał tam za wiele. Jednak potem przyszedł Fabio Capello i wszystko się zmieniło. To piłkarz, który zawsze podobał się naszemu klubowi. Jak powiedział premier Silvio Berlusconi, to jeden z największych talentów we włoskim futbolu. Jak tylko się dowiedzieliśmy, że odchodzi z Sampdorii, postanowiliśmy go sprowadzić do siebie. Bardzo się cieszę, że tym razem udało się wszystko dopiąć na ostatni guzik – stwierdził Galliani.
– Jestem pewien, że nikt nie nazwie transferu Cassano błędem. Moim zdaniem to właśnie ten piłkarz sprawi, że zapomnimy tu o Ronaldinho – dodał wiceprezydent Milanu.










