Wiceprezydent Milanu, Adriano Galliani, wypowiedział się na temat odejścia z posady trenera Carlo Ancelottiego. Jak stwierdził, rozstanie z włoskim szkoleniowcem było decyzją całego zarządu, a nie pojedynczej osoby.
– Chcielibyśmy z całego serca podziękować Carlo Ancelottiemu za jego wkład w sukcesy zespołu na przestrzeni ostatnich ośmiu lat. Wielu piłkarzy rozpłakało się, gdy usłyszało, że odchodzi on z Milanu. Najbardziej zrozpaczony był Gennaro Gattuso, sprawiał wrażenie szczególnie niezadowolonego – rzekł Galliani.
W stronę tak zwanej nowej miotły, którą został dobrze znany w Mediolanie Leonardo, boss Rossonerich skierował potok ciepłych słów:
– Życzę mu samych sukcesów. Zatrudnienie go na stanowisku coacha było naszą wspólną ideą. Uważam, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu, posiadający niezbędne umiejętności do codziennej pracy z zawodnikami. Jest inteligentny i potrafi nawiązać dobre relacje z podopiecznymi. Z Leonardo postąpiliśmy jak niegdyś z Fabio Capello. Najpierw był u nas piłkarzem, potem dyrektorem technicznym, zaś teraz przyszła kolej na zawód szkoleniowca.
Czas pokaże, jak człowiek bez większego doświadczenia spisze się w roli trenera wielkiej drużyny. Wyczyn Pepa Guardioli z Barceloną jest raczej nie do pobicia, ale kto wie, co zrobi Leonardo…










