Znamy już zagraniczne powołania Adama Nawałki na listopadowe spotkania reprezentacji Polski z Islandią i Czechami. Kto przystąpi do boju o miejsce w kadrze na mistrzostwa Europy we Francji? Odpowiedzi na pierwsze pytania poznamy już na początku przygotowań do euroczempionatu.
Nie ma mowy o żadnych zaskoczeniach w zestawieniu bramkarzy, bo tu już od dawna pewne miejsce posiada trio: Boruc–Szczęsny–Fabiański. Do Artura, Wojciecha i Łukasza po znakomitym sezonie w Elche i występach w barwach VfB Stuttgart dołączył Przemysław Tytoń. Bohater Euro 2012 nie zaliczy startu w Niemczech do udanych, jednak jego forma powoli wraca do normy. Za mecz z Ingolstadt dostał notę „2” i niewiele brakowało mu do zaprezentowania się na poziomie klasy światowej.
Wielkich zaskoczeń brakuje również w zestawieniu obrońców. Kamil Glik jest pewnym punktem kadry i Torino. Łukasz Piszczek cały czas jest poza kadrą Borussii Dortmund i wiele wskazuje na to, że odejdzie z Signal Iduna Park – mimo to jest to nasz jedyny pewny i sprawdzony prawy obrońca. Nie zabrakło oczywiście rosyjskiego duetu Jędrzejczyk–Rybus. Tego drugiego można spokojnie zaliczać do defensorów, na ten moment nie mamy wśród powołanych lepszego lewego obrońcy i wątpliwym jest, czy taki się znajdzie. Wybór Łukasza Szukały z tureckiego Osmanlisporu również nie budzi większych kontrowersji. Nikogo nie szokuje już nawet powoływanie Thiago Cionka… Każdy już do tego przywykł, że niezależnie, co by się stało, Brazylijczyk w kadrze musi być. Póki są wyniki, a gra nie wygląda źle, nie mamy powodów, by mieć o to pretensje. Może to talizman lub wodzirej kadry? Rodzi się też pytanie, czy wracający powoli do gry Sebastian Boenisch powinien być wciąż odstawiany na boczny tor?
Wśród pomocników znaleźli się odradzający się we Włoszech Jakub Błaszczykowski, Kamil Grosicki, Grzegorz Krychowiak i, tu mamy drobną niespodziankę, Piotr Zieliński. Piłkarz brylujący ostatnio w Empoli wraca do kadry. Kto wie, może 21-latek na stałe zawita w skład „Orłów Nawałki”? O wielkich zaskoczeniach nie ma mowy w przypadku napastników. Wybór duetu Lewandowski–Milik był niepodważalny, choć pozycja Arkadiusza w Ajaksie znacząco spadła. Rezerwowym snajperem będzie Artur Sobiech.
https://www.pzpn.pl/public/system/images/articles/3958/6614-zoom.jpg
Wiele wskazuje na to, że jest to fundament kadry, która pojedzie na Euro 2016. Nawałka był konsekwentny w swoich decyzjach niemal od początku. Co ważne, kadra zgrała się ze sobą przez całe eliminacje, a przed mistrzostwami zmiany powinny być jedynie kosmetyczne.
Pierwsze powołania Adama Nawałki niewiele miały wspólnego z obecną reprezentacją Polski. Arkadiusz Milik nie prezentował się najlepiej w Bayerze Leverkusen i o biało-czerwonym stroju mógł zapomnieć. Marcin Kowalczyk, obrońca drugoligowego FK Tosno również szybko nie przywdzieje barw kraju na murawie Stadionu Narodowego lub innego obiektu, na którym grać będą Polacy. Wśród powołanych brakuje Piotra Ćwielonga, Mateusza Klicha, Waldemara Soboty czy Adriana Mierzejewskiego. Próżno szukać także Piotra Celebana.
Kadra nabrała obecnego kształtu tuż przed meczem z Litwą, kiedy to Adam Nawałka miał już grupę pewnych ludzi, na których warto stawiać. Z tamtej kadry wśród powołanych nie ma m.in. Łukasza Skorupskiego, który w tej chwili prezentuje nieco niższy poziom niż Przemysław Tytoń, który jest po znakomitym sezonie w Primiera Division. Pod formą jest również Paweł Olkowski z FC Koeln, a Maciej Wilusz powoli odbudowuje się z Koronie Kielce. Nie powołano zawodników z Ekstraklasy, więc trudno powiedzieć, czy znajdzie się miejsce dla chociażby Jakuba Wawrzyniaka czy Grzegorza Wojtkowiaka.










