Trzyodcinkowy serial pod tytułem „Fortuna 1. Liga – baraże” coraz bliżej. Jednak zanim do niego dojdzie, potrzebne są końcowe rozstrzygnięcia w sezonie zasadniczym. Co może wydarzyć się na szczycie tabeli F1L? Kto uzyska awans bezpośredni, a dla kogo zabraknie miejsca w TOP6?
Z kronikarskiego obowiązku, zanim przejdziemy do największych tajemnic na szczycie tabeli F1L, wspomnijmy o szczycie szczytów: Miedzi Legnica. Zespół Wojciecha Łobodzińskiego zdeklasował rywali i z przewagą dwunastu punktów już teraz jest pewny mistrzostwa na zapleczu PKO BP Ekstraklasy. Legniczanie w obecnych rozgrywkach przegrali zaledwie trzykrotnie, stracili jedynie 22 bramki i w świetnym stylu wracają do najwyższej klasy rozgrywkowej, z której spadli w 2019 roku. Kto dołączy do Miedzi w wyniku bezpośredniego awansu, a kto powalczy w wyścigu barażowym?
Wyścig żółwi o drugie miejsce
W Fortuna 1. Lidze zostało jedno wolne miejsce, które pozwoli awansować do ekstraklasy bez potrzeby gry w barażach. Największe szanse na to ma Widzew Łódź, który obecnie ma dwa punkty przewagi nad trzecią Arką Gdynia. W ostatnich kolejkach obie drużyny zaliczyły potknięcia, których przeciwnicy nie byli w stanie wykorzystać. Katem obu kandydatów do awansu okazała się między innymi Resovia, która tydzień po tygodniu pokonała Widzew i Arkę w stosunku 4:1. W ostatnich trzech kolejkach podopieczni trenerów Niedźwiedzia i Tarasiewicza przegrywali dwukrotnie, a przed nimi kolejne trudne starcia. Na finiszu ligi zmierzą się bowiem z chimerycznym Podbeskidziem Bielsko-Biała, które nadal walczy o udział w barażach. Widzew czeka także starcie z rozpędzoną Miedzią, która mimo pewnego awansu nie zamierza się zatrzymywać. W miniony weekend przekonała się o tym Arka Gdynia. Natomiast gdynianie w ostatniej kolejce zmierzą się z Sandecją Nowy Sącz, która – jak wielu – także walczy o miejsce barażowe.
Korona pewna baraży
Jak wyliczył Paweł Mogielnicki z portalu 90minut.pl, Korona Kielce ma iluzoryczne szanse na bezpośredni awans do ekstraklasy. Zespół Leszka Ojrzyńskiego traci odpowiednio dwa i cztery „oczka” do Widzewa i Arki oraz ma bezpieczną przewagę nad resztą rywali. Kielczanie nie spadną na niższą lokatę niż czwarta. Aby myśleć o bezpośrednim awansie lub wyższej lokacie – i w teorii wygodniejszym rywalu w barażach – musieliby pokonać GKS Katowice i GKS Tychy, po czym oczekiwać potknięć rywali. Trudno jednak spodziewać się, by zarówno Widzew, jak i Arka zostali na tyle sparaliżowani możliwością awansu. Piłkarze Korony mogą sami pluć sobie w brody, nie udało im się bowiem wykorzystać dwóch porażek Arki w ostatnim czasie. Sami przegrali na wyjeździe z Odrą Opole (1:3) i nie udało im się przeskoczyć arkowców w tabeli. Udział w ostatnim akcie sezonu pt. „Fortuna 1. Liga – baraże” mają jednak zapewniony.











