Waldemar Fornalik nie zaliczy piątkowego wieczoru do udanych. Jego podopieczni bliscy byli pokonania Czarnogóry, ale ostatecznie skończyło się jedynie na wyniku remisowym, co w zasadzie oznacza niemal całkowitą utratę szans na awans Polaków do mistrzostw świata 2014 w Brazylii.

Na konferencji prasowej po spotkaniu selekcjoner naszej reprezentacji próbował wytłumaczyć przyczyny braku wygranej w tym niezwykle ważnym meczu. – Być może zabrakło nam doświadczenia. Jeżelibyśmy popatrzyli na średnią wieku naszych zawodników z Czarnogórą, to była ona dość niska. Oczywiście to nie jest nasze główne usprawiedliwienie, bo mają rację ci, którzy mówią, że oprócz tego, że się poszukuje, to trzeba też wygrywać tu i teraz – przyznał Fornalik, po czym dodał: – Nie ukrywam, że w drugiej części gry mogło zabraknąć nam sił. Pierwsza połowa przebiegała w dużym tempie, to my dyktowaliśmy warunki gry. Niektórzy nasi zawodnicy dopiero zbierają doświadczenie i adaptują się do takich ekstremalnych meczów. Takich spotkań często nie można porównać nawet do niektórych meczów zagranicznych. Być może zabrakło nam spokoju, lepszego dogrania kilku piłek.
Należy podkreślić, że Polacy dobrze rozpoczęli spotkanie, jednak w 11. minucie meczu to Czarnogórcy niespodziewanie strzelili gola po pierwszej groźnej akcji w swoim wykonaniu. – Potwierdziło się to, co wiemy od dawna – nie najlepiej radzimy sobie w defensywie. To właśnie błąd w obronie spowodował, że straciliśmy bramkę i zremisowaliśmy – ocenił selekcjoner.
Fornalik wyjaśnił również swoje decyzje dotyczące składu „Biało-czerwonych” oraz podejmowanych zmian w trakcie meczu. – Przy ustalaniu składu bierzemy pod uwagę, kto i gdzie występuje, ale nie tylko. Zieliński za dużo nie gra, a swoją postawą przez kilka dni zgrupowania pokazał, że warto na niego stawiać. Również Wszołek świetnie wyglądał podczas treningów i dlatego uznaliśmy, że w ciągu pół godziny może wzmocnić naszą siłę ofensywną. Z kolei wejście Boenischa było wymuszone kontuzją Jakuba Wawrzyniaka. Przez uraz Kuby straciliśmy możliwość dokonania jeszcze jednej zmiany ofensywnej, którą miałem zamiar przeprowadzić.
Selekcjoner zaznaczył również, że nie ma zamiaru rezygnować z pełnionej przez siebie funkcji.










