Ekstraklasa wraca. Polscy kibice wreszcie doczekali się rozgrywek, które uwielbiają i kochają, choć tak często na nie narzekają. Powrót polskich drużyn na boiska jest o tyle głośniejszy, że już w pierwszej kolejce po przerwie będzie można przeżywać dwa hity. Jednym z nich będą Derby Trójmiasta, czyli starcie Lechii Gdańsk z Arką Gdynia. Obie drużyny mają coś do udowodnienia i wciąż w przypadku jednych, jak i drugich jest o co walczyć. Pierwsi mają w perspektywie grę w europejskich pucharach, gdyż wciąż trzymają kontakt z czołówką. Z kolei „Żółto-niebiescy” liczą na uniknięcie spadku.
Choć często się ubolewa się nad poziomem rozgrywek w Polsce oraz zbyt dużą ilością obcokrajowców w niej występujących, to z racji tak długiej przerwy spowodowanej koronawirusem wielu kibiców zdążyło zatęsknić. Możliwe też, że chętnie część z nich zasiądzie przed telewizorami a nawet na trybunach i obejrzy derbowe spotkanie.
Jednym z powodów może być chęć zobaczenia piłkarzy, którzy stanowią o dużej sile swoich drużyn. Część z nich stanowią obcokrajowcy z niezwykle skutecznym Flavio Paixao, który po raz kolejny stanie przed szansą zdobycia kolejnego gola.
Paixao gwarancją sukcesu
Nie ujmując nikomu niczego, to właśnie w zespole „Biało-zielonych” Flavio Paixao jest tym zawodnikiem, od którego wymaga się czegoś ekstra. Nic zresztą w tym dziwnego. Portugalczyk w czasie swojej kariery przyzwyczaił swoich kibiców do faktu, że odpowiedzialność za zdobywane bramki spoczywa właśnie na nim.
Flavio Paixao jest jedną z gwiazd Lechii i w przypadku braku skuteczności z jego strony, siła rażenia gdańszczan drastycznie spada. Portugalczyk zalicza się zresztą nie tylko do jednych z najskuteczniejszych piłkarzy w całej lidze, ale jest też zawodnikiem, który w historii derbów przeciwko Arce Gdynia zdobył najwięcej goli spośród wszystkich zawodników.
Dzięki liczbie 7 goli zdobytych w meczach z Arką Gdynia, wielu kibiców liczy na skuteczność swojego idola. Ten, jeśli zrobi swoje, jedynie umocni się na pozycji lidera wśród najskuteczniejszych zawodników w derbach.
Z drugiej strony, kibice przeciwnej drużyny liczą na słabą formę powracającego do zdrowia zawodnika. 35-latek miał pewne problemy, jednak jego występ z Arką jest praktycznie pewny. Co do formy – ta już raz zawiodła. Zdarzył się niegdyś mecz, w którym Portugalczyk nie zdobył gola. Jednak na 8 spotkań rozegranych w Derbach Trójmiasta liczby napastnika są imponujące.










