Piłka nożna to gra piękna, a w swoich założeniach prosta i przejrzysta. To właśnie tym atrybutom zawdzięcza niesłabnącą popularność na całym świecie. Biegać za łaciatą zszywką pragną ludzie na wszystkich kontynentach. Nie dziwi zatem fakt, że gra doczekała się najróżniejszych modyfikacji. Nie będziemy tu mówić o sportach znanych i popularnych, jak futsal czy beach soccer. Przed państwem – najciekawsze, alternatywne odmiany piłki nożnej!

Złośliwi (albo szczerzy) zwykli mawiać, że polska piłka nożna to dno i metr mułu. Są jednak na świecie ludzie, którzy postanowili traktować tę frazę w dosłowny sposób. Tak oto, w 1998 roku, w Finlandii narodził się Swamp Football – piłka nożna… w błocie. Taką jej odmianę wymyślił fiński biegacz narciarski, Jyrki Väänänen. Trenowanie biegów w tym skandynawskim kraju trwa cały rok, niezależnie od warunków pogodowych. Pewnego razu, grupa biegaczy postanowiła urozmaicić sobie trening kopaniem piłki, i tak powstał pomysł jednej z najbardziej szalonych i ekstremalnych mutacji futbolu. Każdy zespół Suopotkupallo (bo tak oryginalnie nazywała się ta dyscyplina) składa się z dwunastu zawodników, z czego sześciu może przebywać jednocześnie na… błocie, bo przecież nie na murawie. Nie obowiązuje limit zmian, a jedyną wytyczną co do stroju jest identyczny kolor koszulek kolegów z zespołu. Spotkania składają się z dwóch 13-minutowych części, a na boisku (60 na 35 metrów) nie obowiązuje przepis o spalonym. Wszystkie rzuty rożne i auty wykonuje się poprzez kopnięcie podrzuconej ręką piłki, a wszystkie rzuty wolne (oprócz karnych) są pośrednie. Co ciekawe, zawodnik, który zgubi buty w trakcie gry, musi opuścić boisko. Mistrzostwa świata w swamp soccerze odbywają się od 2003 roku. Popularyzacją tej dyscypliny w Polsce zajmuje się Stowarzyszenie Polskiej Piłki Błotnej BKS Roztocze. 21 sierpnia 2011 roku w Krasnobrodzie odbyły się pod jego egidą pierwsze mistrzostwa Polski w tej dyscyplinie. Turniej odbywa się co roku, a od 2012 roku jest podzielony na męski, kobiecy i zespołów mieszanych.

Swój wkład w futbolowe modyfikacje ma również Polska. Taką odmianą „Made in Poland” jest Getbol. W 2002 roku Przemysław Mielech postanowił, że spopularyzuje tę popularną na podwórkach odmianę piłki i stworzy z niej profesjonalny sport. Czym właściwie jest getbol? To nic innego jak futbolowe pojedynki jeden na jednego, w których rywale muszą trafić do ekstremalnie małej bramki (40 na 65 centymetrów), na boisku mającym długość 18 metrów. Przeciwnicy nie mogą się dotykać ani robić wślizgów. W kwietniu 2012 roku odbyły się pierwsze profesjonalne mistrzostwa w tej dyscyplinie, pod nazwą Getbol Elita. Wystąpiło w nich 18 profesjonalnych piłkarzy, reprezentujących swoje kluby, wśród nich między innymi Rafał Grzelak z Ruchu Chorzów czy były piłkarz młodzieżowej reprezentacji Polski Dawid Jarka. Prawa do gry zakupiono w Czechach, Słowacji, Litwie i na Białorusi, jednak projekt na razie wygląda na zawieszony. Trzymamy kciuki, by starania grupy pasjonatów doprowadziły do rozwoju naprawdę ciekawej formy futbolowej zabawy prosto znad Wisły (a właściwie Odry, bo gra narodziła się na opolskim osiedlu Malinka).












