Ostatnie spotkanie 10. kolejki Serie A dostarczyło przede wszystkim wielu żółtych kartek. Fiorentina wywalczyła trzy punkty i pokonała gospodarzy na Luigi Ferraris.
Oba zespoły mecz rozpoczęły niezwykle skoncentrowane. Pierwszy kwadrans toczył się w spokojnym tempie i piłkarze sprawdzali, na jak dużo mogą sobie pozwolić pod bramką przeciwnika. Już w 11. minucie Fiorentina stanęła przed szansą zdobycia gola z rzutu wolnego, jednak nie popisała się przy jego wykonaniu. Za faul kartkę otrzymał Mario Sampirisi. Dwie minuty później żółty kartonik powędrował do Emiliano Morettiego. Fiorentina stwarzała wrażenie zespołu dominującego i w 14. minucie swoją przewagę udokumentowała bramką. Piłka zagrana na wolne pole do Pasquala spowodowała, że ten uciekł obrońcom i lobem pokonał golkipera gospodarzy, nie dając mu żadnych szans na obronę.
Chwilę po rozpoczęciu Genoa rzuciła się do szaleńczego ataku na bramkę, ale nic z tego nie wyszło, gdyż Fiorentina świetnie ostudziła jej zapały. Dodatkowo już trzecią w tym spotkaniu żółtą kartkę pokazał sędzia Luca Banti, tym razem dla Ciro Immobile za brzydkie zagranie ręką. Trzy upomnienia i strata gola nie wróżyły nic dobrego zespołowi Luigiego Del Neriego. Fiorentina długo utrzymywała się przy piłce i świetnie rozciągała grę do skrzydeł.
W 30. minucie Ciro Immobile stanął przed wielką szansą wyrównania, jednak zamiast dośrodkować do kolegi świetnie ustawionego na dalszym słupku, zagrał na krótki i niestety nic dobrego nie wyszło z tej akcji. Końcówka drugiego kwadransa należała już do Genoi. Częściej znajdowała się pod bramką i próbowała zdobyć gola wyrównującego. Dodatkowo niezwykle żywiołowo mobilizował zawodników trener, aby ci wznieśli się na wyżyny swoich możliwości. Fiorentina pod koniec drugiej połowy cofnęła się pod swoje pole karne. Czwartą już w tym pojedynku żółtą kartkę sędzia pokazał zdobywcy bramki, Manuelowi Pasqualowi.
Genoa usilnie starała się zdobyć bramkę przed zakończeniem pierwszej połowy. Mimo wielu strzałów i dośrodkowań wynik nadal pozostawał niezmieniony. Sędzia pierwszą połowę meczu zakończył bez doliczania dodatkowych minut.
Na drugą połowę spotkania w drużynie Genoi za Linusa Halleniusa wszedł Cristobal Jorquera. Oznaczało to, że trener chce zwycięstwa swojego zespołu, a przynajmniej zmiany wyniku na remisowy. Tymczasem bardzo dobre zawody rozgrywał Borja Valero. Często był przy piłce i starał się pokazywać kolegom, wychodząc do podań.
W 51. minucie Fiorentina, a dokładniej Jovetić stanął przed szansą do podwyższenia wyniku na 2:0. Niestety dla niego Sebastian Frey dwukrotnie popisał się świetną interwencją, wybijając piłkę na rzut rożny. W 56. minucie spotkania sędzia Luca Banti po raz kolejny pokazał żółtą kartkę. Tym razem Davidowi Pizarro za nieprzepisowe zatrzymywanie przeciwnika. Kolejna zmiana nastąpiła w 59. minucie. Na boisku pojawił się Alberto Aquilani za Matiasa Fernandeza. Atmosfera na boisku z minuty na minutę robiła się coraz bardziej nerwowa. Wciąż utrzymywał się wynik z pierwszej połowy spotkania.
Sędzia nie był nawet w najmniejszym stopniu pobłażliwy dla piłkarzy i w 66. minucie Juraj Kucka za dyskusje otrzymał żółtą kartkę.










