Klub z Florencji pewnie pokonuje Atalantę Bergamo 2:0. Udział w tym meczu miał również Rafał Wolski, który wszedł na boisko i zdobył gola.
Początek tego spotkania był jak partia szachów. Oba zespoły grały bardzo ostrożnie, nie próbując od pierwszych minut narzucić swojego stylu gry, bo miały świadomość tego, że mogło to się źle skończyć. Jednak już po oswojeniu się z boiskową rzeczywistością podopieczni Vincenzo zaczęli dyktować warunki swojej gry. Byli bardzo uporczywi i szukali wszelkich sposobów, by przedostać się przed defensywę Atalanty. Najbardziej aktywni byli Juan Cuadrado oraz Borja Valera. Ta dwójka oddawała mnóstwo strzałów i często dośrodkowywała piłkę w pole karne, lecz każde z zagrań nie mogło zakończyć się powodzeniem. Gospodarze dopiero wspięli się na wyżyny swoich marzeń, kiedy rzut wolny w stylu Andrei Pirlo wykonał Josip Ilicić. Słoweniec przyzwyczaił nas do bardzo dobrej postawy na boisku, ale tym razem popisał się świetnym uderzeniem, którego w żaden sposób nie był w stanie wybronić golkiper przyjezdnych.

Atalanta nie potrafiła skutecznie powędrować pod pole karne Violi z racji tego, że drużyna ze Stadio Artemio Franchi była bardzo dobrze zorganizowana w defensywie. Podopieczni Stefano Colantuono byli zmuszeni do sporego ryzyka. Dwoili się i troili, lecz w dalszym ciągu piłka do bramki wpaść nie mogła. Widząc obraz gry, Luca Cigarini wziął ciężar gry na swoje barki. Włoch dryblował, walczył, starał się zdobyć gola, lecz każda z jego prób była nieudana. Jednak raz mógł umieścić piłkę w bramce, lecz w ostatniej chwili futbolówka zmieniła tor lotu i powędrowała minimalnie obok bramki. Do przerwy Fiorentina pewnie prowadziła, nie dając rywalom większych szans na zmianę losów tego meczu.
Od początku drugiej połowy Atalanta próbowała narzucić swój styl gry. Gospodarze byli zmuszeni do cofania się pod własne pole karne, bo zespół z Bergamo mocno nacierał, a przede wszystkim opanował środek pola. Podobnie jak przed zmianą stron, wyróżniającą się postacią był Luca Cigarini, który stanowił rolę głównego architekta akcji. Jego aktywności nie szło nie zauważyć, ponieważ ciągle napędza akcję ofensywną swojej drużyny i rywale mieli problem, żeby go powstrzymać. W 60. minucie na boisku pojawił się Rafał Wolski. Polak początkowo miał problemy z aklimatyzacją na boisku, ale później było już coraz lepiej.
Fiorentina była zupełnie innym zespołem niż w pierwszej połowie. Mniej atakowała, ponieważ miała mniej swobody na boisku z powodu bardzo wysokiego pressingu ze strony rywala. Jednak w dalszym ciągu Cuadrado, Vargas oraz Matri. Żaden z nich nie miał na tyle sił, żeby zdobyć drugiego gola ekipy z Florencji. Pod koniec spotkania Cigarini opuścił boisko z powodu dwóch żółtych kartek. Strata tego zawodnika była bardzo odczuwalna, bo był on bardzo cennym zawodnikiem w zespole gości.











