Za nami cztery kolejne starcia 14. kolejki Serie A. Szczególne powody do radości mogą mieć kibice Fiorentiny. Podopieczni Delio Rossiego pokonali u siebie Romę 3:0.
Bologna – Siena
Spotkanie w Bolonii do najciekawszych zdecydowanie nie należało. Dopiero w okolicach kwadransa gry za sprawą Diamantiego kibice obserwowali pierwszy strzał. Ten sam zawodnik parę chwil później nie zdobył gola dzięki interwencji jednego z obrońców, na co pudłem odpowiedział Larrondo. Już w 17. minucie miejscowi dokonali pierwszej zmiany, w miejsce Antonssona pojawił się na boisku Cherubin. Musiało minąć sporo czasu, by kibice oglądali sytuację bramkową. Po główce Larrondo piłkę wybił jeden z defensorów. 180 sekund później gospodarze uradowali się, kiedy futbolówkę w siatce umieścił Di Vaio. Były gracz Valencii po kilku chwilach nie wykorzystał drugiej swojej okazji, a następnie nie trafił D’Agostino. Do przerwy on i Gazzi mogli zaskoczyć Gilleta, ale wynik nie uległ zmianie.
Na początku drugiej połowy świetną okazję do podwyższenia prowadzenia na swoje nieszczęście zmarnował Diamanti. W 54. minucie wyrównania Sienie nie dał Mannini, co 180 sekund później mogło się okrutnie zemścić na gościach. Tym razem oni mieli szczęście, gdyż Diamanti trafił w poprzeczkę. Na kolejne uderzenie Manniniego Bologna odpowiedziała niecelnym strzałem Diamantiego i Di Vaio. Pierwszy z nich nadal wykazywał się sporą aktywnością. 68. minuta przyniosła złapanie go na spalonym, a 70. kolejną niecelną próbę pokonania golkipera. Zaraz po tym głową chybił Portanova, za co niecelnym strzałem odwdzięczył się Calaio. Nadal jednak przeważała Bologna. Próba Casariniego okazał się niecelna. Natomiast po próbie Di Vaio na drodze futbolówce stanął jeden z obrońców. Siena odpowiedziała na to niecelnym strzałem Reginaldo. Po końcowym gwizdku ze zwycięstwa 1:0 mogli się cieszyć piłkarze z Bolonii.
Chievo – Atalanta
Początek starcia w Weronie okazał się bardzo ostry. Już w 6. minucie z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Peluso, którego zastąpił Bellini. Zaraz po tym na boisku leżał Frey, lecz ten mógł kontynuować grę. Pierwszy strzał miał miejsce w 13. minucie, kiedy spudłował Carmona. Parę chwil po tym niecelną główką zrewanżował się Pelissier. Kolejną próbę zanotował Moscardelli, lecz został zablokowany. Przez zaporę obronną nie przedarły się również uderzenia Lucchiniego i ponownie Moscardellego. Na niecelny strzał Pellisiera z 27. minuty 360 sekund później odpowiedział Bonaventura. Po kolejnym pudle Moscardellego mecz się zaostrzył. Sędzia pokazał trzy żółte kartki, a Manfredini mógł z powodu urazu opuścić boisko. Ostatecznie dotrwał do przerwy, do której wynik się nie zmienił.
Druga połowa rozpoczęła się od niecelnego uderzenia Pelissiera. Następnie na boisku więcej aktywności przejawiali piłkarze Atalanty. Najpierw Sorrentino zatrudnił Denis. Parę chwil później próba Bonaventury okazała się niecelna. Po drugiej stronie boiska piłki w świetle bramki nie zmieścił Drame. Parę chwil później szczęścia zabrało Cigariniemu. Nie zmieniło to obrazu gry, nadal przeważało Chievo. Szczególnie aktywny wśród graczy tego zespołu był Pelissier, którego główki bronił Consigli. Trzynaście minut przed końcem przed szansą stanął Thereau, ale i on nie potrafił umieścić piłki w siatce. W rewanżu zablokowany został Padoin. Mimo prób z obu stron wynik nie uległ zmianie i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.










