Finaliści mundialu: Słowacja


Jakie są najsilniejsze słowiańskie drużyny piłkarskie? W tym gronie najczęściej wymienia się zdecydowanie Czechy i Rosję, a poza tym Serbię oraz czasem również Polskę. Z tej czwórki do mistrzostw świata w RPA bardzo nieoczekiwanie zakwalifikowała się drużyna z byłej Jugosławii. Blask pozostałych został przyćmiony. Zaskakująco lepsza okazała się Słowacja.


Udostępnij na Udostępnij na

Nasi południowi sąsiedzi nie mogą pochwalić się długim stażem na arenie międzynarodowej. Ich reprezentacja nigdy nie spisywała się rewelacyjnie, a w każdych eliminacjach byli faworytami do tego, żeby na docelowej imprezie nie zagrać. Słowacy zawsze pozostawali w cieniu Czechów i Polaków. Jednak nadszedł moment, w którym również i oni upomnieli się o swoje. Stało się to w ubiegłym roku, kiedy wywalczyli awans do mistrzostw świata. Dzięki ich znakomitej postawie czempionat globu w Republice Południowej Afryki będzie pierwszym, na którym zabrzmi pieśń „Nad Tatrou sa blýska”, hymn Republiki Słowackiej. Los chciał, że piłkarze zza naszej południowej granicy znaleźli się w stawce 32 drużyn rywalizujących o tytuł najlepszej na ziemi, są jedynym debiutantem.

Zdecydowanie największą gwiazdą reprezentacji Słowacji jest jej trener, Vladimir Weiss
Zdecydowanie największą gwiazdą reprezentacji Słowacji jest jej trener, Vladimir Weiss (fot. img.cas.sk)

Po losowaniu grup eliminacji do imprezy na Czarnym Lądzie wydawało się, że Słowacy poniosą kolejną porażkę. Zdecydowanymi faworytami do awansu byli Czesi. Drugie miejsce natomiast wydawało się zarezerwowane dla Polaków. Pierwsze starcie z Irlandią Północną poszło po myśli uczestników mundialu, a w drugim ulegli Słowenii. Jednak po przełamaniu się w starciu z San Marino było już tylko lepiej, a po wygraniu przegranej potyczki z „Biało-czerwonymi” uwierzyli, że uzyskanie upragnionego awansu jest możliwe. Do końca zmagań o bilety do RPA, poza remisem z Czechami, wygrali wszystkie mecze i mogli świętować zasłużony sukces.

Obecna reprezentacja Słowacji składa się z zawodników raczej doświadczonych. Nieliczni kadrowicze mają mniej niż 22 lata. Do najbardziej znanych należą między innymi bramkarz Jan Mucha, obrońca Peter Petras, pomocnicy Miroslav Karhan i Jan Kozak oraz napastnik Stanislav Sestak, Grupę młodzików stanowią: Vladimir Weiss, Miroslav z Stoch oraz Marek Hamsik. Tego ostatniego z czystym sumieniem nazwać można obecnie największą miejscową gwiazdą piłki nożnej. Urodził się 27 lipca 1987 roku w Bańskiej Bystrzycy. Jego pierwszym młodzieżowym klubem było Jupie Podlavice, stamtąd przeniósł się do Slovana Bratysława. Po dwóch latach w zespole juniorów właśnie z teamem ze stolicy podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt. Jednak długo tam miejsca nie zagrzał. Za sumę pół miliona euro został graczem Brescii Calcio. W Serie A zadebiutował w wieku 17 lat i 237 dni. Bardzo szybko wdarł sie do podstawowego składu włoskiej drużyny. Zdecydował się na pozostanie w niej nawet po degradacji klubu do Serie B z powodu jednego z ostatnich miejsc w tabeli. Po roku gry w Serie B upomniał się o niego inny klub z Półwyspu Apenińskiego, SSC Napoli. Również w Neapolu Hamsik przebojem wdarł się do podstawowego składu. Do dziś dosłownie nic nie zapowiada, by ktokolwiek mógł go wygryźć. Ofensywnie usposobiony pomocnik jest motorem wszystkich ataków swojej drużyny i nikt chyba nie wyobraża sobie bez niego zespołu z Stadio San Paolo. W reprezentacji zadebiutował 7 lutego 2007, kiedy jego ekipa narodowa mierzyła się w Jerez de la Frontera z Polską. Do dziś rozegrał w niej 30 meczów i zdobył osiem bramek.

Słowacja odniosła ogromny sukces, kwalifikując się na mistrzostwa świata. Piłkarze jednak sami by tego nie osiągnęli, a tego awansu nie byłoby, gdyby nie to, że wreszcie stanowisko selekcjonera zostało obsadzone właściwym człowiekiem. Tą osobą okazał się Vladimir Weiss. Urodzony 22 września 1964 roku trener swoją przygodę z tym fachem zaczął w 1996 roku w stołecznej drużynie Artmedia Petrżalka Bratysława, będąc asystentem. Po czterech latach, wskutek słabych wyników osiąganych przez ówczesnego szkoleniowca, drużyna została powierzona jemu. Praca Weissa w stolicy Słowacji powoli przynosiła efekty, których chyba on sam się nie spodziewał. W 2005 zdobył dla klubu pierwsze w jego historii mistrzostwo Słowacji.

W kolejnym sezonie trener i prowadzona przez niego drużyna zrobili furorę w całej Europie. Artmedia dostała się do Ligi Mistrzów jako pierwszy klub, który brał udział we wszystkich rundach eliminacji, odprawiając z kwitkiem między innymi Celtic Glasgow i Partizana Belgrad. W grupie, do której trafiła z Interem Mediolan, Glasgow Rangers i FC Porto, okazała się mocnym i równym przeciwnikiem dla każdego z nich. W Bratysławie do dziś wspomina się starcie na Estadio do Dragao, kiedy malutki klubik z Tehelnego Pola przegrywał 0:2, a wygrał 3:2 czy potyczki z „Rangersami”, w których genialnie spisywał się strzegący bramki Artmedii Juraj Cobej. Jego sukces jest dlatego wielki, iż jego ekipa złożona była, poza dwoma Czechami, z samych Słowaków. Jej budżet wynosił zaledwie około jednego miliona złotych, a lider drużyny, Jan Kozak, jako jedyny mógł pochwalić się występami w kadrze, a konkretnie symbolicznym debiutem. Po odejściu z zespołu Weiss zaliczył nieudany epizod w Saturnie Ramienskoje oraz wyśmienity powrót do stolicy okraszony kolejnym mistrzostwem. Po jego zdobyciu miał niezwykle mocną pozycję w walce o reprezentację, którą dostał. I również z nią odniósł sukces w postaci awansu do mistrzostw świata.

Słowację na mistrzostwach świata czeka bardzo trudne zadanie. Włochy, Paragwaj i Nowa Zelandia to naprawdę mocni przeciwnicy. Wydaje się, że gracze Vladimira Weissa są w stanie strzelić gola, a nawet odnieść na tych mistrzostwach historyczne zwycięstwo. Wątpliwe jednak jest to, żeby udało im się uzyskać promocję do 1/8 finału.

Najnowsze