Niedzielne popołudnie z Serie A przyniosło wiele emocji. Drużyny wyciągnęły wnioski z poprzedniej kolejki i zaczęły seryjnie zdobywać bramki. Najwięcej padło ich w hicie kolejki, w którym Juventus zremisował z Sampdorią 3:3.
Juventus – Sampdoria
To był mecz zasługujący na miano hitu kolejki. Obie drużyny wyszły na murawę w nastawieniu na atak. Co prawda to Juventus więcej czasu przebywał na połowie rywala, lecz Sampdoria znakomicie kontrowała i to ona jako pierwsza wyszła na prowadzenie. W 36. minucie wynik otworzył Pozzi, który w tym spotkaniu zastępował Pazziniego i wywiązał się z tej roli celująco. Odpowiedź „Starej Damy” przyszła błyskawicznie. Tuż przed gwizdkiem zarządzającym przerwę świetny strzał oddał Claudio Marchisio i piłka zatrzepotała w siatce. W drugiej połowie ostro ruszyli gospodarze. Efekt przyszedł już w 50. minucie. Ze świetnego dośrodkowania Krasicia skorzystał Pepe, który wturlał piłkę do siatki. Sampdorii ta bramka nie załamała. Wręcz przeciwnie. Podopieczni Domienico Di Carlo szukali swoich szans. Taka nadarzyła się w 64. minucie i skrzętnie z niej skorzystał niezawodny Antonio Cassano. Juventus szybko odpowiedział ripostą, której autorem był Quagliarella. Gdy wydawało się, że gospodarze kontrolują przebieg gry, Sampdoria ukąsiła raz jeszcze. Po raz drugi w roli kata zaprezentował się Pozzi, który strzałem głową pokonał Marco Storariego w 73. minucie. Do końca spotkania Juventus rozpaczliwie atakował, ale akcje były albo rozbijane przez obrońców, albo świetnie zachowywał się Curci.
Genoa – Chievo

Do nie lada niespodzianki doszło na Stadio Luigi Ferraris w Genui. Faworyzowana Genoa uległa gościom z Werony 1:3. Gracze z miasta Romea i Julii nie zlękli się rywali i wyszli na to spotkania w bojowych nastrojach. Nawet gol w 6. minucie zdobyty przez Destro nie zachwiał moralami gości. Bramka zdobyta tuż przed przerwą na pewno pozytywnie podziałał na podopiecznych Stefano Piolego. W drugiej części gry formalności dopełnili Marcolini i niezawodny Pellisier. Genoa, mimo spektakularnych wzmocnień, nie miała w tym meczu zbyt wiele do powiedzenia. Co ciekawe, uznawane za kandydata do walki o utrzymanie Chievo ma już na swoim koncie sześć punktów. Taka sztuka nie udała się choćby Interowi, Milanowi czy Romie.
Lazio – Bologna
Bologna nie powtórzyła wyczynu z zeszłego tygodnia. Dziś gładko dała się pokonać Lazio. Rzymianie udowodnili, że na Stadio Olimpico czują się znakomicie. Kibice na bramki musieli dość długo czekać. Dopiero w 68. minucie worek rozwiązał Mauri. Dobra gra i przekonująca wygrana wlały w kibiców Lazio nadzieję, iż ten sezon będzie lepszy od poprzedniego.











