W ostatnim spotkaniu 15. kolejki Serie A drużyna Interu Mediolan tylko zremisowała z Parmą 3:3. Na San Siro kibice mogli obejrzeć dramaturgię, gole, a także nagłe zwroty akcji.
Zespół Interu przystępował do tej konfrontacji z zamiarem pokonania Parmy. Jeśli piłkarze z Mediolanu nie chcieli, by czołowa trójka w tabeli Serie A odjechała im za daleko, musieli to spotkanie wygrać. Ekipa gości zaś po pokonaniu w 13. kolejce Napoli na ich obiekcie, chciała wygrać z kolejną czołową drużyną ligi włoskiej. Po 14. kolejkach Inter zajmował czwartą lokatę, mając w dorobku 27 punktów. Podopieczni Roberto Donadoniego przed tą serią gier byli na dzisiątym miejscu, gromadząc 17 punktów. Za faworyta uchodzili gospodarze tej potyczki.

Początek spotkania należał ku zaskoczeniom miejscowych kibiców do gości. Efektem dobrej gry Parmy od pierwszych minut była bramka w 11. minucie. Prowadzenie gościom dał Nicola Sansone, który wykorzystał dobre podanie od Marco Marchioniego. Po tym golu piłkarze gospodarzy ruszyli do ataku, by móc szybko odrobić straty. Pierwsza okazja pojawiła się dosyć szybko, bo już trzy minuty od straty bramki. Znakomitej okazji nie wykorzystał Rodrigo Palacio. Kibice licznie zgromadzenie na San Siro musieli czekać do końcówki pierwszej połowy, aby ujrzeć gola wyrównującego. Swoją szansę, tym razem już skutecznie, wykorzystał Palacio dzięki dobremu zagraniu Jonathana. Radość gospodarzy nie trwała długo, gdyż gola do szatni dla podopiecznych Roberto Donadoniego strzelił Marco Parolo, który skorzystał z błędu popełnionego przez Samira Handanovicia. Do przerwy zespół „Nerazzurri” przegrywał 1:2.
Na drugą połowę podopieczni Waltera Mazzarriego wyszli bardzo zdeterminowani do tego, by odmienić losy spotkania. Efekt w postaci bramki przyszedł bardzo szybko, bo już w 54. minucie do remisu doprowadził po raz drugi w tym starciu Palacio. Dwie minuty później gospodarze objęli już prowadzenie. Palacio tym razem zaliczył asystę, a gola strzelił Freddy Guarin, który to z szesnastu metrów uderzył na bramkę Parmy. Drużyna przyjezdnych nie myślała nawet o złożeniu broni i wywieszeniu białej flagi. Piłkarze Parmy postanowili za wszelką cenę doprowadzić do remisu. Na efekty nie trzeba było długo czekać, ponieważ już w 59. minucie drugie trafienie w tym meczu zaliczył Sansone. Zawodnicy gospodarzy próbowali jeszcze odmienić losy spotkania, ale więcej bramek w Mediolanie nie padło. Konfrontacja zakończyła się remisem 3:3. Z osiągniętego wyniku zdecydowanie bardziej zadowoleni są gracze Parmy. Dla Interu był to siódmy remis w tym sezonie Serie A.










