Po niezwykle zaciętym spotkaniu Dynamo Moskwa zremisowało na swoim obiekcie z Rubinem Kazań. Gospodarze prowadzili do przerwy 2:0, ale świetnie dysponowany Christian Noboa doprowadził w drugiej połowie do wyrównania. Tym samym „Tatarzy” stracili szansę na wywalczenie trzeciego tytułu mistrza Rosji z rzędu.
Pierwszą dobrą okazję goście stworzyli sobie już w 3. minucie. Rzut wolny wykonywał Cristian Ansaldi, ale Salvatore Bocchetti minął się z piłką i Anton Szunin mógł wznowić grę od bramki. Dziesięć minut później dobrze spisał się z kolei Władimir Granat, ofiarnie blokując uderzenie Ałana Kasajewa. Następnie dwukrotnie w polu karnym Dynama padli najpierw Siergiej Kornilenko, a następnie Aleksandr Rjazancew. Arbiter, Igor Jegorow, nie zdecydował się jednak na podyktowanie rzutów karnych.
Piłkarze Dynama uśpili czujność przeciwnika w 24. minucie. Wówczas to akcję na lewym skrzydle rozpoczął Andrij Woronin i dośrodkował w pole karne Rubinu. Tam znalazł się kompletnie nieobstawiony Aleksandru Epureanu i strzałem głową nie dał szans Siergiejowi Ryżykowowi na skuteczną interwencję.
Po kolejnych dwunastu minutach podopieczni Miodraga Bożovicia prowadzili już 2:0. Szybki kontratak przeprowadzili Andrij Woronin, Kevin Kuranyi i Aleksandr Samiedow. Futbolówka trafiła pod nogi Igora Siemszowa, a reprezentant Rosji wypatrzył jeszcze stojącego na trzecim metrze Kuranyiego i Niemiec strzelił swojego dziewiątego gola w Premier Lidze.
Jeszcze przed przerwą Rubin mógł doprowadzić do wyrównania. Najpierw z uderzeniem Witalija Kalieszyna poradzili sobie Szunin i Epureanu, a w ostatniej minucie pierwszej połowy bramkę mógł zdobyć Cesar Navas. Hiszpan otrzymał podanie od Christiana Noboi, ale trafił w poprzeczkę bramki Dynama.
Druga połowa rozpoczęła się po myśli Kurbana Bierdyjewa. W 49. minucie prawą stroną boiska przedarł się rezerwowy Oleg Kuzmin i dośrodkował wprost na nogę Noboi. Kapitan Rubinu strzałem z pierwszej piłki zmniejszył straty swojej drużyny. Odpowiedź Dynama mogła być błyskawiczna, ale Woronin nie zdołał z dwóch metrów pokonać Ryżykowa. W 54. minucie błysnął Szunin, broniąc groźne uderzenie głową Navasa.
Dwadzieścia minut po zmianie stron na tablicy wyników widniał już remis. Na pole karne zagrywał Kasajew, piłkę zdołał jeszcze wycofać Bocchetti, a Christian Noboa precyzyjnym uderzeniem z szesnastu metrów pokonał Szunina. To już ósme trafienie ekwadorskiego pomocnika w bieżących rozgrywkach.
Obie strony nie zamierzały rezygnować z przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść. Mało brakło, aby w 75. minucie do siatki rywala trafił Aleksandr Rjazancew. Pomocnik Rubinu uprzedził słabo dysponowanego Tomislava Dujmovicia, lecz jego uderzenie było minimalnie niecelne. Chwilę później Chorwat opuścił boisko, a jego miejsce zajął Edgaras Cesnauskis.
W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry sędzia Jegorow zgodnie obdzielił żółtymi kartkami awanturujących się Woronina i Navasa. Już w 93. minucie swoją sytuację miał jeszcze Samiedow, ale piłka po jego strzale nie wpadła do bramki Rubinu. Mecz zakończył się więc remisem 2:2.










