11. kolejka ligi rosyjskiej obfitowała w ciekawe spotkania. Trzy punkty do swojego dorobku doliczyły cztery zespoły ze ścisłej czołówki. Wyłamał się jedynie Lokomotiw Moskwa, który przegrał na własnym stadionie z Kubaniem Krasnodar.
Dynamo Moskwa – Anży Machaczkała 0:2
Liderem niezmiennie pozostaje Anży Machaczkała. Zespół trenera Guusa Hiddinka zwyciężył w meczu wyjazdowym Dynamo Moskwa. Zaczęło się bardzo źle dla ekipy z Machaczkały. Już w 9. minucie z boiska został wyrzucony Joao Carlos, który faulował wychodzącego na czystą pozycję Artura Jusupowa. Siły się wyrównały w drugiej połowie, kiedy to Gordon Schildenfeld ręką zatrzymał świetnie zapowiadającą się akcję gości. W pojedynku dziesięciu na dziesięciu lepsi okazali się piłkarze Anży. Najpierw Jurij Żirkow strzałem w długi róg pokonał rozpaczliwie interweniującego bramkarza, a później niezawodny Samuel Eto’o wykończył szybką kontrę przyjezdnych.
Spartak Moskwa – CSKA Moskwa 0:2
Nie zawiódł też wicelider, który miał znacznie trudniejszą przeprawę. Naprzeciwko piłkarzy CSKA stanął odwieczny rywal zza miedzy, Spartak Moskwa. Występujący w roli gospodarza piłkarze Spartaka nie mają jednak powodów do optymizmu, choć przed tym spotkaniem mieli szansę mocno usadowić się w ścisłej czołówce. Marzenia o sukcesie wybił im z głowy już w 15. minucie Ahmed Musa. Dobił ich Keisuke Honda, który z łatwością zamienił na bramkę doskonałe podanie od jednego z partnerów.
FK Krasnodar – Zenit St. Petersburg 0:2
Trzy punkty do swojego dorobku dopisał również Zenit St. Petersburg. Ekipa Luciano Spalettiego tym razem grała w Krasnodarze z tamtejszym FK. Gospodarze dzielnie się bronili, jednak naszpikowana gwiazdami drużyna Zenitu w 69. minucie znalazła sposób na odczarowanie bramki, która wcześniej sprawiała wrażenie nie do zdobycia. Strzelcem bramki był Konstantin Żyrianow, który popisał się precyzyjnym strzałem zza pola karnego po rozegraniu rzutu rożnego. Dziesięć minut później było już 2:0. Żyrianow znalazł się sam na sam z bramkarzem, lecz zamiast strzelać, zdecydował się podać do lepiej ustawionego Fajzulina, który nie miał problemu z umieszczeniem piłki w pustej bramce.










