W niedzielny wieczór, o godzinie 20:45, odbyły się pozostałe spotkania pierwszej kolejki Serie A. W najciekawszych z nich Inter Mediolan pokonał na wyjeździe Pescarę 3:0, Roma natomiast rzutem na taśmę zdołała uratować remis w pojedynku z Catanią.
Pescara Calcio – Inter Mediolan

Na Stadio Adriatico Pescara gościła zwycięzców Ligi Mistrzów w sezonie 2009/2010 roku, Inter Mediolan. Początek spotkania należał do ekipy „Delfini”, groźne sytuacje gospodarzy zatrzymywał jednak bardzo dobrze dysponowany Luca Castelazzi. Pierwszy kwadrans pojedynku na dobre podrażnił ambicje mediolańczyków, ponieważ zakasali oni rękawy i ostro wzięli się do roboty. W 17. minucie spotkania przepiękną bramką popisał się Sneijder. W efektowny sposób zakończył on trójkową akcję, w której uczestniczyli także dwaj Argentyńczycy: Zanetti i Milito. Nie minęło 120 sekund i było już 2:0 dla gości! Z lewej strony dośrodkowywał Cassano, dogranie nowego nabytku Interu strzałem z bliska zwieńczył Diego Milito. Piorunujący moment spotkania. Beniaminek włoskiej ekstraklasy próbował nawiązać walkę z faworyzowanym Interem, ale golkiper „Nerazzurrich” spisywał się fenomenalnie. Zwłaszcza jego interwencja z 43. minuty po strzale Cassionego zasługiwała na wielkie oklaski.
Drugą część spotkania wyraźnie zdominowali już gracze Interu. Bardzo dobrze spisywali się Cambiasso, Milito czy też Cassano. Ich akcje były niezwykle efektowne, z tym że nie przynosiły efektów w postaci bramek. Momentami jednak gra podopiecznych Andrei Stramaccionego zatykała dech w piersiach. Pescara nie istniała… Na dodatek sporo ożywienia do gry mediolańczyków wniósł wprowadzony na murawę Coutinho. W 81. minucie Brazylijczyk wykorzystał kolejne świetne podanie Diego Milito i podwyższył rezultat spotkania na 3:0. Tuż przed końcem meczu doskonałym uderzeniem odznaczył się także Marko Livaja, ale Perin popisał się cudowną robinsonadą i zapobiegł utracie czwartej bramki. Inter w wielkiej formie!
AS Roma – Catania Calcio

Na Stadio Olimpico po 13 latach przerwy powrócił czeski szkoleniowiec, Zdenek Zeman. 65-letni trener liczył z pewnością na dobry rezultat w pojedynku z Catanią. Pierwsza połowa spotkania nie potoczyła się jednak po jego myśli. To przyjezdni zdominowali przebieg gry. Zwieńczeniem panowania „Gli Elefanti” była akcja z 30. minuty, kiedy to prowadzenie dla gości zdobył Marchese. Tuż przed przerwą okazję do podwyższenia rezultatu miał jeszcze Alejandro Gomez, ale to golkiper gospodarzy, Martin Sketelenburg, był górą w sytuacji sam na sam z napastnikiem Catanii.











