Cesc Fabregas jest bohaterem jednej z najdłuższych sag transferowych. Styczniowe okienko po raz kolejny przynosi rewelacje na temat jego transferu do FC Barcelona. Jednak sam zainteresowany zapewnia, że jak na razie nie ma zamiaru opuszczać The Emirates.
Hiszpan przyznał, że w przeszłości był zdecydowany, aby przenieść się do Barcelony, jednak oba kluby nie doszły do porozumienia w kwestii kwoty transferu. Latem oczekuje się na kolejny ruch władz „Dumy Katalonii”, ale obecnie kapitan „Kanonierów” jest szczęśliwy w Londynie i ma nadzieję na zdobycie jakiegokolwiek trofeum w tym sezonie.

We wczorajszym meczu Pucharu Anglii z Leeds United Fabregas zdobył bramkę z rzutu karnego, przedłużając nadzieję Arsenalu na awans do kolejnej rundy. Po meczu przyznał, że nigdy nie był szczęśliwszy.
– Dlaczego miałbym odejść? Od zawsze moim marzeniem było zdobywanie trofeów z Arsenalem – powiedział Hiszpan dla „News of the World”. – Kiedyś cele się zmienią, moje życie jest pełne wyzwań. Jednak teraz, jako kapitan Arsenalu, pragnę odnosić sukcesy z tym klubem. Jest to największe moje marzenie. Przez pięć lat nie wygraliśmy żadnego trofeum i mam nadzieję, że w tym sezonie się to zmieni – zakończył.











