Cesc Fabregas ma nadzieję, że zdąży wyzdrowieć na mecz z Chelsea, który odbędzie się 3 października na Stamford Bridge. Jak się okazało, kontuzja której nabawił się w meczu z Sunderlandem nie jest aż tak poważna, jak przewidywali lekarze Arsenalu.

Początkowo zakładano, że absencja kapitana „Kanionerów” ma potrwać około trzech tygodni. Teraz sam zainteresowany mówi, że może powrócić do gry znacznie wcześniej.
– Kontuzja nie jest aż tak poważna, jak początkowo sądziliśmy – powiedział Hiszpan w wywiadzie dla radia COPE. Nie zerwałem mięśnia i myślę, że za 10, 11 dni powinienem wrócić. Pracuję w tej chwili z osteopatą w Paryżu i przypuszczam, że zdołam zagrać w meczu z Chelsea – zakończył Fabregas.











