Cesc Fabregas zdobył najważniejsze piłkarskie trofeum. Wygrał mundial, asystował przy bramce Iniesty. Wydaje się, że im więcej czasu spędza z kolegami z kadry, tym bliżej jest Barcelony.
Przed i po meczach Ligi Mistrzów, w których zmierzyły się zespoły Arsenalu i Barcelony, wiele mówiono o Fabregasie, jego katalońskiej przeszłości oraz o zainteresowaniu piłkarzem wśród jego rodaków. Następnie na jednym ze zgrupowań Gerard Pique dla żartów bardzo ochoczo namawiał Fabregasa do zmiany barw klubowych. Nowy prezydent „Dumy Katalonii” postawił sobie za największy cel w programie wyborczym sprowadzenie Hiszpana „do domu”. Barcelona już niejednokrotnie wysłała oficjalne oferty do Londynu. Media z całego świata podają, że Fabregas jest już jedną nogą w katalońskiej drużynie, by kilka godzin później zacytować dyrektora Arsenalu: – Fabregas nigdzie się nie wybiera.
Drużyna narodowa Hiszpanii zdobyła tytuł mistrza świata. Cesc pojawił się na boisku w drugiej połowie decydującego meczu i znacznie ożywił grę swojego zespołu. To po jego podaniu padła jedyna bramka tego wieczoru. W Madrycie zorganizowano oficjalną prezentację drużyny po powrocie z RPA. Koledzy Fabregasa, Carles Puyol i Gerard Pique, zrobili mu nie lada niespodziankę… A jeszcze kilka dni temu Cesc powiedział, że jest dumny z bycia „Kanonierem”… i to widać po tym, z jakimi oporami daje włożyć na siebie koszulkę w kolorach „Blaugrany” .










