67-krotny reprezentant Hiszpanii, Cesc Fabregas, stwierdził przed środowym półfinałem przeciwko Portugalii, że jego drużyna musi uważać przede wszystkim na kontrataki przeciwnika.

Pomocnik Barcelony nie jest zresztą specjalnie zaskoczony taką grą swojego najbliższego rywala. Najbardziej obawia się skrzydłowych.
– Portugalia jest silna w kontrataku, ale gdybym był trenerem i miał Naniego i Cristiano Ronaldo, prawdopodobnie też grałbym w ten sposób.
Ponadto 25-latek, który wystąpił w każdym z czterech meczów „La Furia Roja” na Euro, w tym tylko raz od pierwszej minuty, pochwalił środek pola drużyny „Seleccao”. – Po ich stronie może wystąpić trzech piłkarzy Realu Madryt, ale ich styl jest jednak nieco inny. Portugalia ma pomocnika, który lubi trzymać piłkę i ją odpowiednio wykorzystywać.
Środowy półfinał w Doniecku rozpocznie się o 20:45.










