Cesc Fabregas od początku sezonu zmaga się z kontuzjami, które nie pozwalają mu wrócić do pełnej dyspozycji. Kapitan Arsenalu przyznał, że tym razem nie będzie śpieszył się z powrotem na boisko.
Pomocnik Arsenalu zmuszony był opuścić boisko podczas meczu Ligi Mistrzów z SC Bragą, po tym, jak doznał urazu ścięgna podkolanowego. Niemniej jednak Arsene Wenger ma nadzieję, że jego kapitan wróci na starcie w Premier League z Manchesterem United, które zostanie rozegrane 13 grudnia.

Tymczasem 23-letni pomocnik twierdzi, że nie zna dokładnego terminu powrotu na boisko, gdyż najpierw chciałby powrócić do wysokiej formy. – Nie chcę określać daty mojego powrotu, mam jeszcze czas – oznajmił Hiszpan. Dodał, również: – Zespół dobrze poradził sobie beze mnie w spotkaniu z Aston Villą, więc na razie poczekam, jak będę całkowicie zdrowy i gotowy do gry.
Piłkarz przyznał, że jego dyspozycja w tym sezonie go nie zadowala, ale jest to spowodowane w większości uporczywymi kontuzjami. – Wiem, że nie pokazałem się z najlepszej strony w tym sezonie. Jest to bardzo frustrujące. Kiedy coś takiego się przytrafi, to wtedy wydaje się, że wszystko idzie nie po twojej myśli. Więc trzeba być silnym, zostawić wszystko za sobą i ciągle pracować.











