Hiszpania po rzutach karnych pokonała Portugalię w pierwszym meczu półfinałowym Euro 2012. Jednym z bohaterów został Cesc Fabregas, wykonawca ostatniej „jedenastki”.

Piłkarz Barcelony w meczu z Portugalią wszedł na boisko na początku drugiej połowy. Hiszpan przyznał po spotkaniu, że już wcześniej wierzył w wykorzystanie ostatniej „jedenastki”.
– Miałem dobre przeczucie, dlatego chciałem strzelać karnego w piątej kolejce – wyznał po meczu.
– Powiedziałem Toniemu Grande [asystentowi del Bosque – przyp. red.], że uda mi się powtórzyć ten wspaniały moment – dodał Fabregas, który podczas mistrzostw świata w RPA w meczu z Włochami również wykorzystał ostatniego karnego.
– Przed serią rzutów karnych wyznaczono mnie jako drugiego, ale ja powiedziałem, że chcę strzelać jako ostatni.
Cesc dodał, że nie był zadowolony ze swojej gry, ale cieszy się, że Hiszpanii udało się awansować do finału Euro 2012.
– Przed strzałem powiedziałem piłce, że musimy przejść do historii i nie może mnie zawieść. To cudowne być kolejny raz w finale, nie wiem, czy komukolwiek to się wcześniej udało – zakończył uradowany Hiszpan.










