Po wczorajszej konfrontacji Arsenalu Londyn z Barceloną w ekipie „Kanonierów” powiększyła się lista kontuzjowanych graczy. Przez dłuższy czas od futbolu będą musieli odpocząć Cesc Fabregas i William Gallas.
Hiszpański pomocnik podejrzewa, że w starciu z Carlesem Puyolem złamał nogę.
– Nie jestem dobrej myśli i obawiam się najgorszego, czyli dłuższego rozbratu z piłką. Muszę poczekać na wyniki badań i mam nadzieję, że w tym sezonie założę jeszcze koszulkę Arsenalu. Wiem tylko, że doznałem kontuzji kości strzałkowej, która być może została złamana. W ostatnich minutach meczu nie mogłem nawet chodzić, tak więc uraz jest dość poważny – powiedział załamany Fabregas.
Arsene Wenger nie będzie mógł również przez kilka tygodni skorzystać z usług swojego podstawowego obrońcy, Williama Gallasa, o czym poinformował w rozmowie ze stacją telewizyjną Canal+.
– William ma ogromnego pecha, ponieważ dopiero co wrócił po siedmiu tygodniach przerwy spowodowanej problemami z łydką. Niestety, okazało się, że kontuzja nie została do końca wyleczona i obawiam się, że Gallasa nie zobaczymy już do końca sezonu. Jego występ na mundialu jest jednak niezagrożony – podsumował francuski menedżer „Kanonierów”.










