Rozpoczyna się zimowe okienko transferowe, więc niczym niekończąca się telenowela wraca temat transferu Cesca Fabregasa. Tym razem w roli głównej nie występuje jednak Barcelona, lecz Real Madryt.

Szkoleniowiec Realu, Jose Mourinho, zamierza przeprowadzić małą rewolucję w linii pomocy swojego zespołu. W grę wchodzi sprzedaż takich zawodników, jak Lasanna Diarra, Mahamadou Diarra i Fernando Gago. W ich miejsce na Santiago Bernabeu ma trafić Cesc Fabregas. „Królewscy” są gotowi wyłożyć za pomocnika 35 milionów funtów.
Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu Fabregas był transferowym celem numer jeden Barcelony. 29 milionów funtów okazało się jednak kwotą niesatysfakcjonującą władze angielskiego klubu. Trudno jednak się spodziewać, że piłkarz, który wielokrotnie podkreślał swoje przywiązanie do Barcelony, zdecyduje się na transfer do największego rywala „Blaugrany”.











