Łukasz Fabiański powiedział angielskim mediom, że nie interesuje go rola wiecznego rezerwowego. Polak jest zdeterminowany do gry w podstawowym składzie swojej drużyny.

Mimo iż Arsene Wenger zapowiedział, że bramkarz, który wystąpi w meczu inauguracyjnym, będzie bronił przez cały sezon, do końca nie wiadomo, kto tak naprawdę zostanie podstawowym golkiperem Arsenalu. Angielskie media zgodnie uważają, że do ekipy „Kanonierów” dołączy jeszcze tego lata jeden bramkarz – prawdopodobnie awizowany Mark Schwarzer. Jeśli transfer nie dojdzie do skutku, w bramce londyńczyków będzie stał Manuel Almunia, który nie ma najlepszych stosunków ze szkoleniowcem, lub Łukasz Fabiański.
– Jako zawodnik musisz udowodnić, że zasługujesz na szansę. Jestem w stanie zrozumieć każdy głos przeciwko mnie, ale to mnie tylko motywuje do cięższej pracy i lepszej gry. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby pokazać, że zasługuję na szacunek i być może wtedy kibice Arsenalu zaczną skandować moje nazwisko. Byłoby wspaniale – powiedział reprezentant Polski.











