Bramkarz reprezentacji Polski jest przekonany o swojej dobrej dyspozycji przed konfrontacją w derbach Londynu, w których Arsenal podejmował będzie Chelsea.
Nie najlepsza postawa Fabiańskiego w barwach „Kanonierów” odbiła się przyznaniem polskiemu bramkarzowi niechlubnej ksywy „Floppyhandski”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy, iż golkiper reprezentacji puszcza proste bramki. Po przybyciu na Emirates Stadium w 2007 roku Fabiański nadal pozostaje na drugim planie, jeśli chodzi o pozycję bramkarza w zespole „Kanonierów”.
W związku z kontuzją bramkarza numer jeden, którym jest Manuel Almunia, na miejsce Hiszpana miałby wskoczyć Fiabiański. Nawet Arsene Wenger był wielce zadowolony z postawy Polaka w meczu, który Arsenal rozegrał w Serbii. – Mimo wszystko, jestem zadowolony ze swojej postawy. Nie mówię jedynie o interwencjach, ale o grze nogami, czytaniu meczu czy grze w powietrzu. Każdy aspekt mojej gry jest dla mnie powodem do zadowolenia – wyjaśnił Fabiański.
– Jestem gotowy, by zagrać przeciwko „The Blues”, do czego byłem zresztą gotów już jakiś czas temu. Może i nasza gra odbiegała od ideału w czwartkowej rywalizacji, ale wyciągnęliśmy wnionski, a mecz z Chelsea ma to potwierdzić – zapowiedział bramkarz „Kanonierów”.










