Bramkarz Arsenalu, Łukasz Fabiański, nie jest zadowolony z faktu siedzenia na ławce. O miejsce w pierwszym składzie musi walczyć z Wojciechem Szczęsnym. Były zawodnik Legii zapowiada, że będzie ostro walczył o odzyskanie pozycji bramkarza numer 1.
Łukasz Fabiański na początku ubiegłego sezonu w Premiership wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie. Niestety, styczniowa kontuzja wyeliminowała go na kilka miesięcy. Z roli jego następcy znakomicie wywiązał się Wojciech Szczęsny. 21-latek spisywał się na tyle dobrze, że wygryzł Fabiańskiego z pierwszego składu. Teraz były bramkarz Legii zapowiada walkę o pozycję numer 1.

– W tej chwili mogę z ulgą powiedzieć, że czuję się świetnie. Po kontuzji nie został ślad. W zeszłym roku wywalczyłem pozycję w pierwszym składzie. Niestety, uraz nieco pokomplikował sprawę. Straciłem pozycję numer 1. Oczywiście nie jestem z tego powodu zachwycony. Wojtek świetnie spisuje się w bramce, ale ja łatwo mu tego miejsca nie oddam – powiedział Fabiański.
Były bramkarz Legii stracił miejsce nie tylko w składzie Arsenalu, ale także w reprezentacji Polski. Franciszek Smuda nie znalazł dla niego miejsca na zbliżające się mecze z Meksykiem oraz Niemcami.











