Bramkarz Arsenalu wyznał, że jego ostatnia forma nie zmieniła jego postawy w stosunku do walki o miejsce między słupkami. Obecnie Polak zastępuje kontuzjowanego Almunię.
Były golkiper Legii Warszawa od jakiegoś czasu gra na miarę oczekiwań. Jego praca pod okiem Arsene Wengera zaczyna procentować, co potwierdził on w ostatnich kilku meczach. Zresztą Francuz sam wielokrotnie powtarzał, iż wierzy w potencjał, który drzemie w Fabiańskim. Polakowi zdarzało się wiele poważnych błędów na boisku, lecz teraz to już przeszłość. Jest on zdania, iż może walczyć o stałe miejsce w bramce.
– Zawsze mówiłem, że liczy się ciężka praca, pełne zaangażowanie w grę i pomoc drużynie. Oczywiście, przechodziłem przez trudny okres, lecz takie jest życie, taki jest futbol. Musisz po prostu dalej ciężko pracować i mieć nadzieję, że w przyszłości się to opłaci – powiedział Fabiański.










