FA Cup: Stoke City kolejnym półfinalistą


13 marca 2011 FA Cup: Stoke City kolejnym półfinalistą

W niedzielne popołudnie po zaciętym i emocjonującym meczu Stoke City pokonało 2:1 West Ham United i jako trzeci zespół zapewniło sobie awans do półfinału Pucharu Anglii.


Udostępnij na Udostępnij na

Już od pierwszych minut groźnie zaatakowało Stoke. W drugiej minucie gry ostrzeżenie w postaci mocnego strzału głową dał Matthew Etherington, ale Robert Green zdołał wyjść obronną ręką z tej sytuacji. Dziesięć minut później „The Potters” prowadzili już 1:0. Delap wrzucił piłkę z autu idealnie na głowę  wchodzącego w pole karne Roberta Hutha, który mocnym strzałem nie dał szans na obronę golkiperowi West Hamu. Po straconym golu „Młoty” przystąpiły do ataku. Mieli kilka nieudanych prób, cel swój osiągnęli po pół godzinie gry. Frederic Piquionne przyjął piłkę w polu karnym, po czym przelobował Sorensena i wpakował ją do siatki. Po bramce piłkarze Stoke sugerowali jeszcze, że Francuz, przyjmując piłkę, pomagał sobie ręką, ale sędziowie nie zauważyli takiego zdarzenia. Wściekli zawodnicy Tony’ego Pulisa próbowali wyrównać w doliczonym czasie gry. W zamieszaniu pod bramką strzelał Delap, a następnie Walters, ale Greenowi udało się uchronić drużynę przed stratą gola do szatni.

Piłkarze Stoke cieszą się z historycznego awansu do półfinału
Piłkarze Stoke cieszą się z historycznego awansu do półfinału (fot. skysports.com)

Druga połowa zaczęła się od rzutu karnego dla Stoke. W polu karnym zanurkował Etherigton i sędzia wskazał na wapno. Do piłki podszedł sam poszkodowany, ale zwycięzcą w tym pojedynku okazał się bramkarz gości. Gospodarze, nie zrażając się niewykorzystanym rzutem karnym, dalej atakowali, szukając sposobu na wyjście na prowadzenie. Blisko byli w 58. minucie, ale sprzed bramki piłkę wybił Carlton Cole. Nie poddając się, w 62. minucie wywalczyli rzut wolny, który na bramkę zamienił Danny Higginbotham. Anglik piekielnie mocno uderzył po ziemi, piłka przeszła po rękach Greena i wpadła do siatki.

Po bramce role na boisku zmieniły się i teraz to piłkarze Avrama Granta byli stroną atakującą, dążącą do zdobycia gola. Najbliżej wyrównania byli w 86. minucie, kiedy to po rzucie rożnym z główki uderzał Matthew Upson, ale futbolówka zatrzymała się na poprzeczce. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i Stoke City awansowało do półfinału Pucharu Anglii.  

Najnowsze