Polka w obecnym sezonie zdobyła mistrzostwo i Puchar Niemiec, stając się tym samym gwiazdą Bundesligi. Nasza reprezentantka zaczyna się dorabiać w Niemczech statusu godnego Roberta Lewandowskiego. W 2018 roku została wybrana do osiemnastki Ligi Mistrzyń oraz zajęła 27. miejsce w rankingu „The Guardian” na najlepszą piłkarkę świata. Pokazuje to, jakiej renomy w kobiecym futbolu dorobiła się polska zawodniczka.
Najlepsza snajperka Bundesligi została dopiero czwartą w historii zawodniczką spoza Niemiec, która może się cieszyć z armatki za tytuł najlepszej strzelczyni. Dodatkowo jej wynik strzelecki jest najlepszy od ośmiu lat w Bundeslidze. Te statystki pokazują, jak wielkiej rzeczy dokonała 22-latka.
Bliska utraty wzroku
Ewa Pajor jeszcze w czasach gry dla Medyka Konin zaczęła mieć problemy ze wzrokiem. Pewnego dnia podczas badań wykryto, że Ewa widzi na jedno oko dużo słabiej niż na drugie. Jednak mimo tego nic z okiem nie zrobiono, a problemy wróciły do Polki w Wolfsburgu.
Po przeprowadzeniu badań w VfL okazało się, że problem się pogłębił, a naszej reprezentantce groziła utrata wzroku. Ewa wskutek problemów z rogówką przeszła operacje mające na celu spowolnienie choroby. Więcej o tym Pajor opowiedziała w wywiadzie na łamach „Łączy nas piłka”:
– Pewnego razu podczas badań w szkole okazało się, że na jedno oko prawie w ogóle nie widzę. Na co dzień tego nie odczuwałam, bo drugie oko tak jakby nauczyło się patrzeć za oba. Nic z tym jednak nie zrobiono. Dopiero po transferze do Wolfsburga, gdy miałam badania, wykryto, że z okiem jest coraz gorzej. Okazało się, że mam poważne problemy z rogówką i mogłabym nawet stracić wzrok. Przeszłam jedną operację, później drugą. One jednak nie naprawiły mi wzroku, tylko miały na celu zahamowanie choroby. Jestem pod stałą opieką lekarzy w Niemczech, niewykluczone, że w przyszłości będę musiała mieć kolejną operację. Muszę grać w specjalnych soczewkach. Przyzwyczajenie się do nich też zajęło mi trochę czasu.
Zabójczy duet VfL
Obok naszej reprezentantki w ataku Wolfsburga występuje druga najlepsza strzelczyni obecnych rozgrywek, Pernille Harder. Dunka w poprzednim sezonie została tak samo jak Ewa wybrana do najlepszej osiemnastki Ligi Mistrzyń, a w obecnej edycji strzeliła aż osiem bramek w sześciu meczach.
Duet Pajor – Harder jest najprawdopodobniej jednym z najlepszych w Europie, a obydwie zawodniczki łącznie strzeliły 52 gole w europejskich pucharach i Bundeslidze. Pajor rozegrała w tych rozgrywkach 28 meczów, a Dunka 26. Dodatkowo Pernille została wybrana przez „The Guardian” najlepszą zawodniczką, wyprzedzając chociażby Ade Hegerberg czy Alex Morgan.
– Bycie numerem jeden wśród tych wszystkich zawodniczek jest fantastyczne. Bardzo dobrze, że wszystkie nagrody, jakie dostają mężczyźni, otrzymują także kobiety. Wiele osób teraz wie, kim jest Ada Hegerberg. To jest ważne dla kobiet, że są nagradzane za ich osiągnięcia. To ważne dla młodych dziewczyn, aby wiedziały, że fajnie jest grać w piłkę – powiedziała dla „The Guardian” Harder.










