David Moyes, trener Evertonu, przyznaje, że jego zespół poszukuje bramkarza. Wszystko z powodu słabszej dyspozycji Tima Howarda.
Everton będzie szukał nowego bramkarza, który mógłby rywalizować o miejsce w składzie z Timem Howardem. Amerykanin posiada obecnie najdłuższą serię występów w Premier League, 196 meczów, ale ostatnio jego forma znacznie poszła w dół. W ostatnim starciu nie potrafił obronić rzutu wolnego i liverpoolczycy zaledwie zremisowali, mimo że byli ekipą lepszą.
W gronie potencjalnych kandydatów, którzy mieliby pobudzić Howarda do cięższej pracy, wymienia się Aleksa Manningera, Artura Boruca, Zaca MacMatha i Adama Mansoura. David Moyes uważa, że taka rywalizacja w zespole jest dobra. – Tak, potrzebna jest rywalizacja na każdej pozycji, tak żeby każdy przystępował do meczu z myślą, że jest w najwyższej formie. Musimy być pewni, że nie popełnimy więcej błędów, które prowadziły do bramek rywali.
Everton po raz trzeci w tym sezonie stracił zwycięstwo w ostatnich minutach spotkania. Wcześniej stało się tak w meczach z Newcastle i Fulham. W obliczu pojedynków z Arsenalem, Manchesterem City i Tottenhamem uzyskane z Norwich i Reading dwa punkty mogą okazać się porażką, podobnie sądzi David Moyes. – Martwi mnie trochę, że nie zdobyliśmy wystarczająco punktów w tych dwóch spotkaniach. Były to rodzaje gier, w których realistycznie myśląc, jeśli chce się być w czołówce, trzeba było zdobyć kilka punktów.










