Norwich City bezbramkowo zremisowało u siebie z Newcastle United, bramkarze Evertonu i Swansea również nie wyciągali piłki z siatki, a Reading pokonało 3:2 WBA po wspaniałym spotkaniu.
Everton – Swansea

Przed tym starciem „The Toffes” zajmowali wysokie, piąte miejsce w tabeli Premier League. W ciągu ostatnich pięciu spotkań Everton zdobył dziesięć punktów. Na dodatek na własnym stadionie w tym sezonie gospodarze dzisiejszego meczu przegrali tylko raz. Swansea również mogła dobrze wspominać rundę jesienną. Dziewiąta lokata z dorobkiem 29 punktów to z pewnością spełnienie oczekiwań włodarzy klubu. Po pierwszej połowie meczu utrzymywał się bezbramkowy remis. Mimo że dwoili się i troili piłkarze Evertonu, nie udało im się pokonać Swansea. Michu i spółka wywieźli cenny remis z Goodison Park. Obie drużyny utrzymały swoje miejsca w tabeli Premier League.
Reading – West Bromwich Albion

Gospodarze spotkania w poprzedniej kolejce zanotowali spadek na ostatnią pozycję Premier League. Biorąc pod uwagę ich miejsce w tabeli, trzy dotychczasowe porażki u siebie to nie najgorszy wynik. WBA byłoby zdecydowanym faworytem tego starcia. Zajmujący siódme miejsce na ligowym podwórku goście przegrali dwa ostatnie pojedynki i dlatego mecz zapowiadał się ciekawie. Po pierwszej połowie WBA prowadziło 1:0 po bramce wypożyczonego z Chelsea Londyn Romelu Lukaku. Belg tempa nie zwolnił i w 69. minucie podwyższył na 2:0. W 82. minucie Kebe strzelił kontaktowego gola dla Reading, gwarantując tym samym emocjonującą końcówkę. Sześć minut później Le Fondre doprowadził do remisu, trafiając z rzutu karnego. W 90. minucie Pogrebniak przypieczętował niesamowity comeback Reading, które wywalczyło trzy punkty. To zwycięstwo pozwala gospodarzom awansować na przedostatnią lokatę BPL, a WBA kontynuuje serię porażek.
Norwich – Newcastle
Na Carrow Road „Sroki” przystępowały do kolejnego spotkania, które mogło przesądzić o losie ich trenera, Alana Pardewa. Newcastle bowiem w dziesięciu ostatnich spotkaniach przegrywało aż osiem razy, a wygrało tylko dwukrotnie. Norwich natomiast w ostatnim meczu pucharowym przerwało passę czterech porażek z rzędu. Obie drużyny przed tym pojedynkiem leciały w bardzo szybkim tempie w dół ligowej tabeli. W pierwszych 45 minutach obie ekipy zagrały bez specjalnej motywacji i bramkarze schodzili do szatni z czystym kontem. W drugiej połowie bramki również nie padły. Newcastle pozostaje na piętnastym miejscu, a Norwich na dwunastym.











