Kolejny dzień Euro przyniósł nam kolejne niespodzianki. Wszystkie drużyny grupy A, czyli Włochy, Szwajcaria, Walia oraz Turcja, mają już na koncie po dwa spotkania. Ponadto drugą serię gier rozpoczęła grupa B meczem Rosji z Finlandią. Zapraszamy na EuroRaport iGola!
Wczoraj rozpoczęliśmy drugą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Kolejkę, po której zapewne wiele się wyjaśni, a w niektórych przypadkach nawet już się wyjaśniło. Nie da się ukryć, Turcja nie ma już raczej szans na dobre wspomnienia z tego turnieju. Prócz tego odnotowaliśmy kilka naprawdę wartych zapamiętania zdarzeń.
Finom tym razem się nie udało…
Finlandia może i nie porwała wszystkich kibiców swoją grą, aczkolwiek była pozytywnym objawieniem pierwszej kolejki. Defensywny styl gry wystarczył, aby pokonać Danię 1:0. Jednakże „Puchacze” zdecydowali się zagrać nieco odważniej przeciwko Rosji. Czy to był dobry pomysł? Cytując klasyka, „No tak średnio bym powiedział, tak średnio”.
Finowie ulegli podopiecznym Stanisława Czerczesowa 0:1. Decydującą bramkę w tym spotkaniu zdobył Aleksey Miranchuk. W 4. minucie gracze Markku Kanervy mogli przez chwilę cieszyć się z gola, lecz ten koniec końców nie został uznany. Pogromcy Duńczyków z pierwszej kolejki musieli więc tym razem przełknąć gorzką pigułkę porażki.
Turcja pożegnała się z turniejem?
Turcja przed mistrzostwami Europy przez wielu typowana była jako czarny koń, drużyna, która może stanowić zagrożenie dla każdego z faworytów. Tymczasem podopieczni Senola Günesa przegrali kolejne spotkanie i prawdopodobnie pożegnali się z tegorocznym Euro. Ich szanse na awans pozostają wyłącznie czysto matematyczne. Kolejnymi oprawcami „Gwiazd Półksiężyca” okazali się Walijczycy.
. Z tego miejsca trzeba naprawdę pogratulować Robertowi Page’owi i jego ekipie. Obecnie Walia zajmuje drugie miejsce w swojej grupie z dorobkiem czterech punktów. Wczoraj pokonała Turków 2:0 po golach Aarona Ramseya oraz Connora Robertsa.










