Piękny czas dobiegł końca. Przez miesiąc byliśmy przyzwyczajeni do codziennych meczów, oglądaliśmy studia w telewizji czy internecie. Euro 2020 przechodzi do historii i będziemy mogli tylko je wspominać. A jest co! Przełożone o rok, rozgrzało apetyty spragnionych piłki i meczów kibiców. Wydaje się, że na tej imprezie mieliśmy wszystkiego aż nadto. Tak, jakby miało to być wynagrodzeniem czekania 12 miesięcy dłużej. Cofnijmy się w czasie o 30 dni i przypomnijmy sobie, co wydarzyło się na Euro 2020 i z czego je zapamiętamy!
Bramki, asysty, faule, kartki… Wymieniać można w nieskończoność. Euro 2020 było szczególne i towarzyszyły mu równie wyjątkowe i niecodzienne zdarzenia.
Piłka nożna przestała mieć znaczenie
Zdarzyło się to w chwili, gdy Christian Eriksen upadł bezwładnie na murawę stadionu w Kopenhadze. Wszyscy zamarli, a piłka zeszła na dalszy plan. To bez wątpienia wydarzenie, z którym będziemy kojarzyć turniej z 2021 roku. Wszystko skończyło się szczęśliwie, ale mieliśmy w głowie najczarniejsze scenariusze. To niespotykane wydarzenie, choć jak najbardziej ludzkie. Ale nie oszukujmy się – nawet na ulicy, w trakcie codziennego życia nie każdy był świadkiem wypadku czy zasłabnięcia. A tutaj taka sytuacja miała miejsce na oczach tysięcy ludzi. Kolejne doświadczenie, które przypomina, jak kruche jest życie. Nawet na pozór zdrowego, młodego, bogatego i zdolnego mężczyznę może dotknąć takie schorzenie. Byłby ostatnią osobą, o której można pomyśleć w kontekście zawału serca. Finalnie milionom ludzi z serc spadł kamień, gdy okazało się, że ze zdrowiem Eriksena jest wszystko w porządku.
Gorąco było też w Niemczech, na stadionie w Monachium. Dla urozmaicenia widowiska przed jego rozpoczęciem piłkę przywiózł paralotniarz. Pomyślicie – no i co z tego? Fajny motyw, coś nowego. Owszem, ale spotkanie Francji z Niemcami mogło kojarzyć się tragicznie, zanim tak właściwie się rozpoczęło. Owa latająca gwiazda na centymetry minęła kibiców na trybunach i różne elementy stadionu. Było blisko, aby zrobiła krzywdę innym i sobie samemu.
https://twitter.com/UEFA_Euro_2021/status/1404881529335996418
Na Euro 2020 dużo rozczarowań?
Kto jak kto, ale polski kibic wie najlepiej, jak boli odpadnięcie ukochanej reprezentacji z turnieju. Jeszcze szczególnie takie. Odpaść można w półfinale, jak Dania, i do kraju wracać jako bohater. Ale nie tak. Choć nie rozdrapujmy jeszcze niezaleczonych ran. Nie tylko nam nie poszło. Pocieszmy się tym, że tych, którzy zawiedli, było więcej, choć marne to pokrzepienie…











