Za nami 34. kolejka holenderskiej Eredivisie. Przed jej rozpoczęciem wszystko już było wiadome, ale mecze ostatniej serii musiały się odbyć. Bliski eliminacji Ligi Mistrzów był Feyenoord, który jednak ostatecznie zajął trzecie miejsce. Zapraszamy na podsumowanie weekendu w Holandii.
Słaby finisz Vitesse
Wszystkie mecze rozpoczęły się o 14:30 i nie obyło się bez niespodzianek. Chyba największą jest porażka Vitesse Arnhem, które na własnym stadionie uległo VVV Venlo 0:1. Podopieczni Freda Ruttena niczym nie przypominają tej drużyny, która kilka tygodni temu potrafiła seriami wygrywać swoje mecze. Porażka z przedostatnią drużyną w ligowej tabeli może potwierdzać nam, że wielu zawodników chyba głowami jest już w innych klubach i nie specjalnie zawraca sobie głowę Vitesse. Pewny odejścia wydaje się być najlepszy strzelec Eredivisie, Wilfried Bony, który w minionym sezonie strzelił aż 31 goli. – Czeka nas jeszcze kolacja z Wilfriedem, podczas posiłku podziękujemy mu za grę. Za nami udany sezon, jednak szkoda, że kończymy go porażką –mówił po meczy Guram Kashia. Oceniając grę Vitesse na przełomie całego sezonu, można powiedzieć, iż zespół z Arnhem w pełni zasłużył sobie na grę w europejskich pucharach. Jednak nieudany koniec sezonu może trochę przyćmić obraz bardzo udanych rozgrywek.
Mało brakowało

Do ciekawego starcia doszło w Enschede, gdzie Twente podejmowało PSV Eindhoven. Goście mieli już zapewnione drugie miejsce w tabeli i do meczu podeszli trochę nonszalancko. Już po trzech minutach Twente prowadziło 1:0, a cały mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 3:1. Dla piłkarzy z De Grolsch Veste, to jeszcze nie koniec sezonu. Zespół w tabeli zajął szóste miejsce i już w tym tygodniu zagra w play-off o miejsce dające prawo startu w eliminacjach Ligi Europy. Rywalem Twente będzie Groningen. W drugiej parze Heerenveen zagra z Utrechtem. Mecze odbędą się w najbliższy czwartek oraz niedzielę, a zwycięscy dwumeczów zmierzą się ze sobą w bezpośrednim starciu. W ostatniej kolejce zwycięstwo odniósł również Feyenoord, który pokonał Brede 1:0. Tym samym „Portowcy” na koniec sezonu mają na swoim koncie 69 punktów, czyli tyle samo co PSV. Jednak to drużyna z Eindhoven zajęła na koniec drugie miejsce, ponieważ ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań.
Mistrz nie zawiódł
W ostatnim meczu pewne zwycięstwo odniósł Ajax Amsterdam. Drużyna Franka de Boera pokonała na wyjeździe Groningen 2:0 i z siedmiopunktową przewagą nad drugim zespołem kończy rywalizację w sezonie 2012/2013. – Po raz kolejny udało nam się zdominować rywala i zasłużenie odnieśliśmy zwycięstwo. Bardzo się cieszę, że zespół podszedł do meczu w pełni skoncentrowany po tym, jak w zeszłym tygodniu zapewniliśmy sobie tytuł. Graliśmy, jak na mistrza przystało. Jestem szczęśliwy z tego, jak zakończyliśmy ten sezon – mówił po meczu Frank de Boer. Amsterdamczycy na koniec sezonu zdołali uzbierać 76 oczek, czyli dokładnie tyle samo ile w sezonie 2011/2012.
Bardzo ciekawe wyniki ;]