Za nami pierwsze mecze w nowym sezonie w Serie A. Już w pierwszym meczu beniaminek z Werony pokusił się o sporą sensację, pokonując na swoim stadionie Milan 2:1. Nie zawiódł za to obrońca trofeum, Juventus, który na wyjeździe pokonał Sampdorię 1:0.
Znakomity start beniaminka
Od początku spotkania widać było przepaść, jaka dzieli obie drużyny. Pierwsze minuty potwierdzały tę tezę, gdyż piłkarze Milanu ruszyli do huraganowych ataków, a potwierdzeniem początkowej przewagi gości była bramka strzelona na początku meczu przez Andreę Poliego. Po stracie gola zespół gospodarzy zerwał się niczym wygłodniałe wilki do swojej ofiary i zaczął szturmować bramkę rywali. Na efekty nie trzeba było długo czekać: po półgodzinie gry wyrównujące trafienie zaliczył ten, który z niejednego włoskiego pieca chleb jadł, czyli Luca Toni, rozgrywający 250. spotkanie w Serie A. W końcówce pierwszej odsłony zawodnicy obu ekip szukali swoich szans, ale bezskutecznie.
Trudno odgadnąć, co w przerwie meczu do swoich piłkarzy powiedział Andrea Mandrolini, ale mogło to być coś w stylu: „jest dobrze, a może być jeszcze lepiej, więc panowie, do boju!”.

W drugiej połowie zawodnicy gospodarzy poszli za ciosem i chwilę po wznowieniu gry na prowadzenie wyprowadził ich dzisiejszy jubilat, Luca Toni. Ta sytuacją sprawiła, że trener gości, Massimiliano Allegri, mógł zadać sobie tylko jedno pytanie: „Quo vadis Milanie?”. Zespół z Mediolanu starał się doprowadzić do remisu, ale jego starania okazały się bezowocne i wynik nie uległ już zmianie. Tym samym drużyna „Rossonerich” już w 1. kolejce została mocno sprowadzona na ziemię, a jej szkoleniowiec może powoli przeglądać oferty pracy.
Skala not 1-10 (nota wyjściowa: 5)
Helles: Rafael (6) – Maietta (5), Moras (5), Albetrazzi (6), Romulo (7,5) – Cacciatorre (4), Donati (7) (84. Hallfredsson – brak noty), Jorginho (5,5) – Martinho (7,5) (78. Taleb – brak noty), Toni (9) (85. Cacia – brak noty), Janković (6)
AC Milan: Abbiati (5) – Abate (4,5), Zapata (4), Mexes (4), Constant (3,5) (77. Robinho – brak noty) – Poli (6,5), Montolivo (5), Nocerino (4) – Niang (4) (64. Emanuelson – 5) – Balotelli (6), El Shaarawy (5) (65. Petagna – (5)
Piłkarz meczu według iGol.pl: Luca Toni
Debiutant daje zwycięstwo „Starej Damie”
W drugim sobotnim meczu w szranki stanęli Sampdoria i Juventus. Od początku spotkania drużyna mistrza Włoch chciała pokazać, kto tu będzie rządził i dzielił, ale nie przyszło jej to z łatwością. Piłkarze gospodarzy dzielnie stawiali opór atakom gości, którzy już na samym początku byli bliscy objęcia prowadzenia, ale strzał Andrei Pirlo okazał się bezowocny. Podopieczni Delio Rossiego starali się pokazać, że nie są ogórkami i grać w piłkę potrafią, i atakowali raz po raz bramkę Buffona. Najlepszą okazję dla Sampdorii zmarnował Manolo Gabbiadini, który nie zdążył do dobrze podanej piłki. Pomimo że obie drużyny w pierwszej odsłonie walczyły jak lwy o to, by objąć prowadzenie, to ich starania spełzły na niczym i rezultat pozostał bezbramkowy.












