Mecze między Interem a Milanem zawsze zapowiadają się emocjonująco. W przeszłości efekt był różny, ale te derby Mediolanu akurat wyjątkowo obfitowały w dobry futbol. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1, bramki zapewnili: dla Milanu Menez, dla Interu Obi.
Patrząc na obie jedenastki
Bez większych niespodzianek, analizując przewidywane składy, rozpoczynał się mecz między obiema drużynami z Mediolanu. Lekkim zaskoczeniem było wystawienie na prawą stronę obrony Adila Ramiego, choć kibice „Rossonerich” nie takie warianty już przerabiali (prawie z atakiem serca – czytaj… Bonera). Przeglądając listę kontuzjowanych i zawieszonych za kartki, na pewno brakować będzie w drużynie AC Milan m.in De Jonga, Abate, Alexa. Inter… w miarę pełny skład, aczkolwiek doszła w przerwie reprezentacyjnej roszada. Oczywiście tą zmianą jest pozycja trenera, Mazzarriego zastąpił dobrze znany w czarno-niebieskiej stronie Mediolanu Mancini. Jak się to mogło przełożyć na grę?
Milan: Lopez – Rami, Zapata, Mexes, De Sciglio – Bonaventura, Essien, Muntari – El Shaarawy, Menez, Torres
Trener: Inzaghi
Inter: Handanovic – Nagatomo, Ranocchia, Juan Jesus, Dodo – Guarin, Kuzmanowvic, Obi – Kovacic, Icardi, Palacio
Trener: Mancini
Ostry początek, skupienie i żelazne defensywy
Początek spotkania był iście intensywny, pierwsze 10 minut to akcja za akcję, pressing za pressing. Jedni pilnowali szarżującego na skrzydle El Shaarawy’ego, drudzy zaś Palacio. O ile można pochwalić linię obrony Interu, tak nie do końca Milanu. Niepotrzebne emocje swoim kibicom zgotował Muntari. Podanie piłki w poprzek boiska przeciął Icardi, jednak Lopez w sytuacji sam na sam świetnie interweniował nogami. Kolejna wtopa to ostry faul, znowu Muntari… atak przedramieniem prosto w twarz… krew się polała, uratował go fakt, iż był pierwszy przy piłce. Wyrównany początek, ze wskazaniem na Inter.
Akcja Icardiego i świetna interwencja Lopeza:
https://twitter.com/FootballVines/status/536609142455410688
Pociągnij lewą stroną, daj do środka i golasso!
Wyglądało, że oba zespoły będą się powoli skubały, tzn. ciekawie, dynamicznie, aleee jednak… wszystko będzie zatrzymywało się na defensywie. Nie da się ukryć, ze 3/4 akcji „Rossonerich” przechodziło lewą stroną. Podanie do „Faraona”, a ten niech pociągnie, dośrodkuje lub po prostu zejdzie do środka i odda strzał. Los, a może założenie taktyczne, zaskoczyło. Skrzydłowy Milanu dośrodkował prosto na nogę Meneza. Efekt to ten oto pięknej urody gol:
https://twitter.com/FootballVines/status/536612650973921281
Jako mało znany fakt mogę dodać, że to pierwszy gol od ponad 15 lat francuskiego zawodnika w derbach Mediolanu. Poprzednio francuski obrońca Bruno N’Gotty (AC Milan) strzelił… gola samobójczego. #maloznanyfakt
Znowuż Inter szturmował prawą stroną.Dziwi mnie to, ponieważ mieli po tej stronie do pokonania świetnego De Sciglio. Wiadomo, część dośrodkowań przechodziła i stwarzały one zagrożenie, ale czy nie łatwiej byłoby zagrać akcję po stronie nieprzyzwyczajonego do nowej pozycji Ramiego?! Tę zagadkę pozostawiamy samym piłkarzom Interu i Manciniemu.











