Sobota to dzień, w którym zamykamy przedostatnią kolejkę eliminacji do mistrzostw Europy. Kto dziś gra i na jakie mecze zwracamy szczególną uwagę? Zapraszamy do lektury.
Grupa A
Islandia – Łotwa (18:00)

Grupę A otworzą dwa mecze rozgrywane o godzinie 18:00. Jeden z nich, rozgrywany w Reykjaviku, będzie klasycznym spotkaniem o pietruszkę. Islandia jest pewna co najmniej drugiego miejsca, wiadomo więc, że na mistrzostwach Europy we Francji zagra. Łotwa zaś może walczyć co najwyżej o utrzymanie piątego miejsca w grupie liczącej sześć drużyn. Dla polskiego obserwatora mecz będzie ciekawy z racji pięciu przedstawicieli polskich lig w kadrze Łotyszy – czterech z ekstraklasy i jednego z jej zaplecza.
Kazachstan – Holandia (18:00)
Mecz, który pokaże, czy kadrę Holandii dalej tworzą prawdziwi piłkarze czy przebierańcy. Długa podróż, zmiana klimatu i konieczność wygranej. To wszystko sprawia, że mecz z Kazachstanem powinien być śledzony przez każdego fana reprezentacyjnej piłki. Holandia wie, że nie jest już zależna wyłącznie od siebie, żeby awansować, musi potykać się Turcja. Margines błędu to nawet nie zero, to już minus jeden.
Czechy – Turcja (20:45)
Rzeźnia. Jeśli Czesi, którzy awans mają zapewniony, nie będą odpuszczać, czeka nas pojedynek dnia. Turcja przyjedzie walczyć o życie i szanse na grę w barażach. Po miazdze, jaką zafundowali Holandii, widać było, że od czasu do czasu potrafią zagrać na miarę potencjału, który sięga dalekich faz mistrzostw kontynentu. W mojej opinii mecz numer jeden – pilot w jedną dłoń, piwo w drugą i oglądamy.
Grupa B
Andora – Belgia (20:45)
Mecz bez historii. Belgia wygra i ma awans w kieszeni. Andora przegrała wszystkie mecze. Rezultat nie trudno przewidzieć.
Bośnia i Hercegowina – Walia (20:45)

Kolejny mecz z gatunku wartych obejrzenia. Walia w tych eliminacjach nie przegrywa, Bośnia z kolei ostatnio strzela sporo bramek. Poprzedni mecz uratował Hennessey, wyczyniając cuda w bramce. Walijczycy jeszcze z Bośnią nigdy nie wygrali. Szykujmy się na pojedynek Dzeko z Bale’m. Gościom wystarczy remis do pewnego awansu na Euro, gospodarze muszą wygrać, żeby mieć nadzieję na baraże. Będzie się działo.
Izrael – Cypr (20:45)










