Reprezentacja Hiszpanii pokonała Czechy 2:1 i zaliczyła czwarte zwycięstwo w ramach eliminacji Euro 2012. Trzy punkty mistrzom Europy z 2008 roku dały dwa gole Davida Villi, który pobił rekord Raula i stał się najlepszym strzelcem w historii „La Furia Roja”.
Hiszpanie zaczęli w swoim stylu, od pierwszego gwizdka przechodząc do zdecydowanej ofensywy. Już pierwsza akcja gospodarzy mogła zakończyć się bramką. Po świetnym prostopadłym podaniu Xabiego Alonso w sytuacji strzeleckiej znalazł się Andres Iniesta. Przy strzale zawodnika „Blaugrany” piłkę zdołał odbić Cech, dobitkę Alonso na rzut rożny sparowali obrońcy drużyny czeskiej.

Hiszpania dominowała w posiadaniu piłki, ale niespecjalnie przekładało się to na stwarzane sytuacje podbramkowe. W 23. minucie, po prostopadłym zagraniu Iniesty, Villa przegrał walkę o piłkę z przytomnie wychodzącym z bramki Cechem. Trzy minuty później były zawodnik Valencii był jeszcze bliżej szczęścia. Po precyzyjnej centrze Alvaro Arbeloy Villa zdołał oddać strzał z woleja, ale bramkarz gości odbił piłkę, zapobiegając utracie gola.
Kiedy wydawało się, że „La Furia Roja” powoli łapie optymalny rytm gry, niespodziewanie bramkę zdobyli goście. W 28. minucie piłkę przed polem karnym otrzymał Jaroslav Plasil. Pomocnik Bordeaux pozostawiony na moment bez opieki zdecydował się na uderzenie zza „szesnastki”. Strzał był na tyle mocny i precyzyjny, że zaskoczył Ikera Casillasa. Na trybunach zapanowała konsternacja, a pozostający w zdecydowanej mniejszości kibice czeskiej drużyny przeżywali chwilę radości.
Mało brakowało, a kilka minut później Czesi podwyższyliby prowadzenie. Po rzucie wolnym z okolic linii bocznej boiska piłka zgrywana na środek pola karnego została z najwyższym trudem wybita przez Gerarda Pique. Stoper Barcelony uprzedził Milana Barosa, ale mistrzowie świata otrzymali kolejny sygnał, że nie można lekceważyć drużyny gości.
Tuż przed końcem pierwszej połowy bardzo dobrą szansę na wyrównanie miał Villa. Asturyjczyk uderzał głową po wrzutce z prawej strony. Mocne i precyzyjne uderzenie zatrzymał świetnie interweniujący Petr Cech. Bramkarz Chelsea Londyn był w pierwszej połowie jednym z najlepszych zawodników na boisku.
Vicente del Bosque zareagował na wynik natychmiast, zmieniając mającego na koncie żółtą kartkę Alonso na kolejnego napastnika, Fernando Torresa. Zwiększenie siły ognia dalej nie dawało efektów. W 58. minucie na placu gry pojawił się Santi Cazorla, który po kilkunastu sekundach mógł doprowadzić do wyrównania. Zawodnik Villarrealu uderzył z woleja piłkę odbitą przed pole karne, ale trafił wprost w dobrze ustawionego Cecha. Trzy minut później miała miejsce kolejna sytuacja strzelecka dla gospodarzy. Ostro centrowaną piłkę próbował wepchnąć do bramki Ramos, ale nieznacznie się pomylił.










