Po prawie szesnastomiesięcznej przerwie rozgrywki ligowe wracają na stadion przy ul. Reymonta. Mecz Wisły z Koroną będzie najciekawszym wydarzeniem 6. kolejki Ekstraklasy. Ciekawie będzie też m.in. w Lubinie oraz Zabrzu.
WR22acają
Ważnym wydarzeniem dla kibiców „Białej Gwiazdy” będzie powrót ukochanej drużyny na stadion przy ul. Reymonta. Po raz ostatni spotkanie ligowe na obiekcie nieopodal Błoń oglądano 30 maja zeszłego roku. Wówczas ponad 15 000 kibiców obserwowało zwycięstwo 2:0 ze Śląskiem Wrocław, po którym nastąpiła wielka feta mistrzowska. W poprzednim sezonie wiślacy gościli w Sosnowcu i na Suchych Stawach. Porażki i remisy u siebie miały kluczowy wpływ na wicemistrzostwo Polski zdobyte przez krakowian. Po ponad roku, klęskach z Levadią i Karabachem, Wisła wreszcie zagra u siebie. Czy podobnie jak 30 maja 2009 roku po końcowym gwizdku sędziego spotkania z Koroną kibice będą mogli cieszyć się ze zwycięstwa Wisły? Mecz z „Białą Gwiazdą” będzie miał wielkie znaczenie dla Andrzeja Niedzielana, który w krakowskim klubie się nie sprawdził. Tymczasem po pięciu kolejkach jest on jedynym strzelcem bramek w Koronie, która zajmuje 3. miejsce w tabeli. Podobnie jak w zapowiedzi meczu z Polonią, zwracamy uwagę na niego jako największe zagrożenie dla wiślackiej defensywy.
Na Dialog Arenie o przełamanie

Nie wiedzie się w tym sezonie zarówno Legii Warszawa, jak i Zagłębiu Lubin. Stołeczna drużyna, wzmocniona wieloma ciekawymi nazwiskami, zajmuje dopiero 10. miejsce w tabeli. Nie lepiej ma się Zagłębie, mistrz Polski sprzed trzech lat, które w tabeli jest na razie przedostatnie. Po przegranych spotkaniach piątej kolejki w obu klubach przyszło czas na pierwsze reakcje. Prezes Koziński spotkał się z piłkarzami, Maciej Skorża zaś ukarał kilku zawodników finansowo, a niektórych degradował do zespołu Młodej Ekstraklasy. Dla fanów warszawian bolesne jest zwłaszcza to, że legioniści są na razie najsłabsi, jeśli chodzi o grę ofensywną. Trzy bramki w pięciu meczach plus brak Macieja Iwańskiego, którego przesunięto do Młodej Ekstraklasy, nie napawają optymizmem przed meczem na Dialog Arenie. Czy Skorża wstrząśnie Legią? W podobnej sytuacji są lubinianie, którzy zaczęli nadspodziewanie słabo. Winą za ten stan rzeczy prezes „Miedziowych” obarczył piłkarzy, broniąc tym samym Marka Bajora. W zeszłym sezonie w meczu obydwu zespołów Zagłębie u siebie zremisowało 0:0. Bardzo nieskuteczna gra ofensywna obu ekip powoduje, że powtórzenie tego wyniku dla kibiców nie powinno być niespodzianką.
Starcie rewelacji
Oprócz negatywnych niespodzianek, początek Ekstraklasy przyniósł też kilka ciekawych rozstrzygnięć. Mało kto spodziewał się, że po pięciu spotkaniach wiceliderem będzie PGE GKS Bełchatów, a szóste miejsce przypadnie w udziale Górnikowi Zabrze. Respekt bełchatowian budzi na pewno fakt dwóch wyjazdowych zwycięstw zabrzan, którzy komplet punktów zdobywali na Suchych Stawach i Dialog Arenie. Bełchatowianie, u których jakby nie widać negatywnych skutków odejścia Rafała Ulatowskiego, w tym sezonie przegrali tylko z Jagiellonią. Podopieczni Macieja Bartoszka zdobyli najwięcej obok Jagiellonii bramek, co w połączeniu z przeciętną grą obronną Górnika powinno dać bardzo interesujące widowisko.













