Ekstraklasa: Ruch z przytupem wraca „na stare śmieci”, Bytomianie ponownie z kompletem


8 sierpnia 2009 Ekstraklasa: Ruch z przytupem wraca „na stare śmieci”, Bytomianie ponownie z kompletem

Pierwsze Derby Śląska w tym sezonie już za nami. Ruch Chorzów dyktował tempo w meczu z Piastem Gliwice i zasłużenie wygrał 2:0.


Udostępnij na Udostępnij na

Wydarzeniem tego spotkania był powrót „Niebieskich” na stadion przy ul. Cichej. Kibice liczyli na to, że ich pupile z przytupem zainaugurują rozgrywki „na starych śmieciach”. Fani już przed meczem zrobili swoje, bo stawili się niemal w komplecie na ukochanym obiekcie i przygotowali ciekawą oprawę. Zmotywowani piłkarze obu drużyn – które na inauguracje pogubiły punkty w spotkaniach z czołowymi zespołami(Ruch z Wisłą, Piast z Lechem) – ruszyli do boju.

Przez 263 dni przy ul. Cichej było cicho.
Przez 263 dni przy ul. Cichej było cicho. (fot. Łukasz Cyraniak / iGol.pl)

Olbrzymie chęci nie przełożyły się zbyt szybko na sytuacje bramkowe. Dopiero w 15. minucie Artur Sobiech dał powód kibicom do wstania z siedzeń, bowiem znalazł się w sytuacji sam na sam z Jakubem Szmatułą. W tym pojedynku lepszy okazał się bramkarz. Ruch utrzymywał się na połowie Piasta, który starał się nie dopuścić gospodarzy do wejścia w pole karne. Z lepszym lub gorszym skutkiem udawało się to do 26. minuty. Pod bramką Piasta zakotłowało się, a w tym zamieszaniu trzeźwy umysł zachował tylko Rafał Grodzicki, który wpakował piłkę do siatki.

Wynik utrzymał się do przerwy, choć na krótko przed gwizdkiem prawdopodobnie jedyny groźny strzał na bramkę Pilarza oddał Jakub Smektała. Piast, aby móc jeszcze marzyć o zdobyciu punktów w tym meczu, w drugiej połowie musiał zagrać z większą werwą i odwagą. Prawdopodobnie takie uwagi przekazał swoim piłkarzom Dariusz Fornalak, ale zawodnicy zdążyli wcielić plan w życie – już było 2:0 dla Ruchu. Po raz kolejny mało efektowne uderzenie, ale zachowana skuteczność. Sobiech otrzymał dobre podanie z lewej strony od Brzyskiego i nie pozostało mu nic innego jak skierować futbolówkę do siatki. Piast po tym ciosie już się nie podniósł.

Ruch ma prawo być zadowolony. Choć styl gry pozostawia jeszcze wiele do życzenia, to godny podziwu jest spokój i pewność z jaką Chorzowianie uporali się z Piastem. Nawet czerwona kartka nikogo z obozu Ruchu nie wyprowadziła z równowagi – Grodzicki został pożegnany zasłużonymi brawami.

Polonia kontynuuje dobrą passę

Jeśli Bytomianie utrzymają swoją dobrą formę, to za kilka kolejek będzie można ich ochrzcić mianem najlepszej ekipy na starcie rozgrywek. 6 punktów po dwóch meczach to świetny dorobek dla zespołu broniącego się przed spadkiem. Po Bełchatowie sposobu na drużynę Jurija Szatałowa nie znalazła Odra Wodzisław.

Wodzisławiu sytuacja ma się zupełnie inaczej. Zespołowi, który cele ma te same, co Polonia, realizacja planów przychodzi z większymi kłopotami. Piłkarze Wieczorka nie zgromadzili jeszcze punktu, choć w spotkaniu z Polonią walczyli do końca.

Wodzisławianie niemal od początku musieli gonić wynik. Już w 9. minucie do siatki trafił nowy nabytek Polonii Miroslav Barcik, którego gol spokojnie może startować w konkursie na trafienie kolejki.

Najnowsze