Ruch Chorzów zremisował bezbramkowo z Piastem Gliwice w przedostatnim meczu 27. kolejki polskiej Ekstraklasy. Gospodarze pozostali na 13. a goście na 11. miejscu w tabeli.
Od początku spotkania lekką przewagę miał Ruch. W 21. minucie meczu Wojciech Grzyb stanął przed szansą na zdobycie gola, ale w sytuacji sam na sam lepszy okazał się bramkarz Piasta, Kasprzik.
Gracze Ruchu starali się zdobyć bramkę, ale cały czas albo dośrodkowania były niecelne, albo piłkę dobrze wybijali obrońcy Piasta. W 36. minucie Smektała dobrze wbiegł w pole karne, chciał minąć obrońcę, ale Grodzicki mądrze go zablokował. W 40. minucie meczu Grodzicki został kopnięty przez Smektałę i konieczna była interwencja lekarzy. Na szczęście piłkarz mógł kontynuować grę. W 44. minucie dobrze strzelał Smektała, ale piłka nieznacznie minęła bramkę Ruchu. W ostatnich sekundach żółtą kartkę zarobił Seweryn.
W trakcie pierwszej połowy spotkania, która zakończyła się bezbramkowym remisem, fani Ruchu skandowali – Ekstraklasa dla Widzewa. Było to wyrazem ich sympatii do łódzkiego klubu, który pokonał wczoraj GKS Jastrzębie 3:0 i jest na dobrej drodze do powrotu do Ekstraklasy.
Druga połowa to sporo ataków gospodarzy, którzy usilnie dążyli do zdobycia gola. W 55. minucie Wilczek kopnął w głowę Brzyskiego i został ukarany żółta kartą. Z kolei w 60. minucie w doskonałej sytuacji znalazł się Jezierski, ale będąc w sytuacji sam na sam z Kasprzikiem za daleko wypuścił sobie piłkę i na dodatek sfaulował bramkarza, za co otrzymał żółtą kartkę.
Mimo bardzo głośnego dopingu, gospodarze nie potrafili strzelić upragnionego gola. Atakowali, ale bez rezultatu. Co jakiś czas bramce chorzowian zagrażał Piast, ale również nikt z gliwiczan nie umiał zdobyć gola. W 81. minucie pod bramką Kasprzika było bardzo gorąco, ale nikt nie umiał wepchnąć piłki do siatki.
Do końca meczu już nic się nie zmieniło i ostatecznie Ruch nie dał rady Pokonać Piasta Gliwice. Chorzowianie zajmują 13. miejsce w tabeli i mają na koncie 28 punktów. Piast jest 11. i zgromadził 30 oczek. Obydwie drużyny nie mogą być jeszcze pewne utrzymania w Ekstraklasie.










